|
Następnie, dowódcy plutonów zapoznali się z ich zadaniami i przeprowadzili
symulację operacji wykorzystując specjalnie przygotowany stół, a raczej podłogę
plastyczną. Makiety ulic, zabudowań i sprzętu wojskowego ułatwiły omówienie
wszystkich szczegóły co do planowanych działań. W międzyczasie żołnierze z
dowódcami drużyn wykonywali praktyczne działania w budynkach, „szklanych domach”
oraz ćwiczyli techniki patrolowania. A wszystko w myśl przysłowia: „Im więcej
potu na placach ćwiczeń, tym mniej krwi w boju”. - Tylko odpowiednie
przygotowanie może zapewnić maksimum skuteczności i bezpieczeństwa zarazem.-
przyznają zgodnie żołnierze.
Nazajutrz rano kompanijna kolumna Kołowych Transporterów
Opancerzonych „Rosomak”, z ponad setką po zęby
uzbrojonych żołnierzy, wyruszyła z zadaniem wykonania
patrolu po wyznaczonej trasie, zabezpieczenia terenu,
przeszukania budynków oraz pochwycenia poszukiwanych
terrorystów. Po dotarciu na wskazane miejsce wojskowi
zajmują rejon wyjściowy. Pluton ppor. Martyny Fedro
organizuje tymczasowy punkt kontrolny. Mają za zadanie
kontrolować ruch do miejscowości Nowy Mur. Chor. Witold
Stelmach ze swoimi ludźmi rusza do miasta by zapewnić
pozostałym osłonę. Organizuje kordon, który będzie
zewnętrznym pierścieniem ochronnym dla plutonu ppor.
Anny Wisłockiej. Otrzymała ona zadanie przeszukania
budynków i schwytania Talibów. Kiedy wszystko było już
dopięte na ostatni guzik po radiu poszła informacja:
- Jeden z lokalsów potwierdza obecność trzech
podejrzanych we wskazanym wcześniej miejscu. Dla
ćwiczących z wielkiej błękitnej siedemnastki był to znak
do rozpoczęcia operacji. Kiedy dotarli na miejsce,
załogi Rosomaków zostały niespodziewanie ostrzelane
bronią strzelecką. Po odparciu ognia rozpoczęto szturm
budynku. Efekt: trzech schwytanych z listy najbardziej
poszukiwanych osób w prowincji Lubuskie oraz dwóch
zabitych oponentów. Zadanie wykonane, ale żeby szkolenie
nie przebiegało prostolinijnie i szablonowo, ni stąd ni
zowąd, dowódca kompani wskazał dwóch rannych żołnierzy.
To pozwoliło sprawdzić działanie dowódców plutonów i
drużyn z działania pod presją uciekającego czasu i nagle
zmieniających się warunków.
Po zakończeniu zajęć kpt. Szczyszek omówił przebieg
ćwiczenia oraz przekazał dowódcom swoje uwagi. Po krótkiej odprawie nastąpiła
zmiana ćwiczących. Plutony zamieniły się zadaniami i po załadowaniu amunicji
ślepej, potężne Rosomaki po raz kolejny rozpoczęły penetrację miejscowości.
|