DOKUMENTY

Zima zaatakowała

Międzyrzecz

 Wypadek pod Kęszycą - klik
 Dziury w drodze - klik
 Atrakcje turystyczne regionu - klik

Już dawno powiedziano, że .... jest zimno, bo jest zima... - wszyscy w zasadzie , to rozumieją, ale to że zimą może padać śnieg nie dla wszystkich jest oczywisty.

   Faktem jest to, że zbliżają się opady śniegu zapowiadały wszystkie stacje telewizyjne, informując o spodziewanych intensywnych opadach śniegu. Prognozy nie są kierowane tylko do służb drogowych!

   Trudna sytuacja wytworzyła się nie tylko na szlakach drogowych, ale także miejskie chodniki stały się miejscem niezamierzonej akrobatyki. Tu warto przypomnieć o obowiązkach właścicieli posesji do których przylegają chodniki i piesze ciągi komunikacyjne.
Każdy właściciel posesji jest zobowiązany do odśnieżenia "swojej" części chodnika i nawet drogi ...

   Padający śnieg sprawia, że na drogach w całej regionie zrobiło się ślisko. Krajowe służby ostrzegają przed oblodzeniami, zapowiadają opady marznącego deszczu lub mokrego śniegu.
  W regionie Ziemi Międzyrzeckiej   od soboty pada obfity śnieg. Wprawdzie w niedzielę, w nocy i w niedzielny dzień opady zelżały, ale w kolejnych dniach meteorolodzy zapowiadają dalsze opady i spadki temperatur.

  Już niemal tradycyjnie kierowcy narzekają i powtarzają, że zima zaskoczyła drogowców. Czy tak na prawdę jest w tym roku? Trzeba obiektywnie stwierdzić, że drogowcy w regionie, ten pierwszy atak zimy nie wszędzie zdołali odeprzeć z powodzeniem. Trudno w tym momencie od służb drogowych wymagać, żeby drogi były czarne. W tak trudnych warunkach drogowych wysiłek musi leżeć również po stronie kierowców. To nie jest czas na popisy domorosłych "rajdowców", którzy popisują się chwilowym szczęściem!

 Data Newsa: wtorek 03 stycznia 2012

 

    O ile na krajowej trójce warunki są aktualnie znośne, to niestety sytuacja na drogach gminnych według Internautów wygląda miejscami tragicznie.  A sytuacja na drogach robi się coraz gorsza, bo po pierwszym śniegu porobiły się wielkie koleiny. Samochody się ślizgają i haczą podwoziem, a piesi chodzą po jezdniach, bo po chodnikach się nie da.

  Najgorzej jest na ulicach bocznych i osiedlowych. Tam piaskarki jeżdżą rzadziej, a nawet jeśli już wjadą, to teraz, kiedy śnieg jest ubity i zmarznięty, pług nie radzi sobie z jego usuwaniem.

   O 7 rano w regionie temperatura wahała się od -4 do -5 st. C. W nocy w mieście spadła centymetrowej grubości warstwa śniegu. Główne ulice Międzyrzecza rano były przejezdne i w miarę przyczepne.  Kiepska sytuacja jest jednak wciąż na drogach bocznych i osiedlowych. Tam pługopiaskarki nie dojeżdżają, lub robią to bardzo rzadko. Często jest, to spowodowane niefrasobliwością mieszkańców, którzy stawiając swoje pojazdy, tak jak im pasuje często skutecznie blokują przejazd i o ile osobowe auto przejedzie, to niestety piaskarka z szerokim lemieszem pługu nie jest w stanie manewrować.

   Pamiętajmy o tragedii jaka wydarzyła się w Katowicach i jej przyczynach.  Często tak jest, że przejmujemy się zaspami i śniegiem zalegającym drogi i chodniki. Niestety śnieg ma to do siebie, że zalega wszędzie. Na dachach również. Zarządcy wielo metrażowych obiektów i właściciele hal fabrycznych, a także hipremarketów powinni pomyśleć o usuwaniu na bieżąco zalegającego śniegu na dachach.

   Obok zalegającego na dachach śniegu kolejnym zagrożeniem są zwisające z dachów sople lodu. To już jest często trudniejsza sprawa, w przypadku wysokich budynków. Niemniej na właścicielach i zarządcach w tym zakresie spoczywa taki sam obowiązek jak w przypadku konieczności usuwania zalegającego śniegu. Nie trzeba nikomu tłumaczyć co może spowodować taki spadający sopel lody spadający na przechodniów.

 

  Sytuacja drogowa poza regionem z minionej doby: 
 Największe utrudnienia w ruchu występują na drodze krajowej nr 2 do granicy w Świecku. Między miejscowościami Bucze i Stok przewrócił się tir, ruch odbywa się wahadłowo.

 Na tej samej drodze w okolicach Torzymia kierowcy tirów mają problemy z podjechaniem pod wzniesienie, tworzą się długie korki. Służby drogowe skierowały w ten rejon kilka pługopiaskarek.       foto

Właściciel nieruchomości ma obowiązek usuwania śniegu i lodu z chodnika, który położony jest wzdłuż jego nieruchomości. Musi odśnieżyć i zlikwidować lód również z bramy i podwórza swojej posesji, a także usunąć sople i zwały śniegu z dachu budynku i zabudowań gospodarczych znajdujących się na jego terenie. Natomiast odgarnięty śnieg muszą składować w miejscu, w którym nie powodowałby zakłóceń w ruchu pieszych i samochodów.

Zakres obowiązków
Takie same obowiązki ciążą na współwłaścicielach, użytkownikach wieczystych, jednostkach organizacyjnych, a także na zarządcach i innych użytkownikach nieruchomości oraz na innych podmiotach, które nią władają. Właściciel, który ma obowiązek odśnieżyć i usunąć lód z chodnika i terenu posesji, musi liczyć się tym, że w razie wypadku na tym terenie będzie musiał wypłacić odszkodowanie, rentę lub zadośćuczynienie osobie poszkodowanej. Za połamane z powodu gołoledzi kończyny ponosi odpowiedzialność na zasadzie winy i dlatego, aby poszkodowany mógł uzyskać odszkodowanie, powinien mu ją udowodnić. Jeżeli właściciel dobrowolnie nie wypłaci odszkodowania, to wówczas poszkodowany musi dochodzić roszczeń w sądzie. Często czeka go długi i skomplikowany proces, bo przepisy nie precyzują, w jakim terminie po opadach śniegu właściciel nieruchomości musi dokonać odśnieżania i usunięcia oblodzenia. Sąd ustali też, czy lód zalegał długo, czy postał na skutek ostatnich opadów. Właściciel nieruchomości zostanie zwolniony od odpowiedzialności, wówczas gdy nie zapewnił skutecznego odśnieżania chodnika podczas trwających opadów i nie dopuścił się zaniedbania podczas odśnieżania.

 Zakończyły się natomiast utrudnienia na trasie nr 3 w pobliżu Rosina, gdzie drogę częściowo blokował tir, który wpadł do rowu. Pojazd został usunięty, a ruch wahadłowy zniesiony.

 Jak podał Punkt Informacji Drogowej w Zielonej Górze, nawierzchnie wszystkich dróg krajowych pokrywa błoto pośniegowe lub zjeżdżona warstwa śniegu. Na drogach wojewódzkich i lokalnych na jezdniach zalega głównie śnieg, a miejscami występują zaspy i koleiny.  Służby drogowe zaangażowały do pracy na drogach cały posiadany sprzęt. Padający śnieg i dość silny wiatr sprawiają, że na jezdniach cały czas pojawia się nowa warstwa białego puchu.
Jak informuje oficer dyżurny lubuskiej policji, mimo trudnych warunków do jazdy, w regionie nie odnotowano poważnych wypadków.
  Według prognoz synoptyków, dziś w Całej Polsce ma prószyć śnieg. Największe opady spodziewane są na wschodzie i południu kraju. W naszym regionie, jeśli już biały puch spadnie, to będzie go niewiele.



Odwiedź   internetową   E-Księgarnię   z   wydawnictwami   elektronicznymi.      [  wejdź do sklepu  ]


Zobacz  też  ARCHIWUM

FORUM

POBIERZ TAPETĘ

OKOLICZNE MIEJSCOWOŚCI

Copyright © 1999 - 2009  by  A.R.U.Informix
Aktualizowano: wtorek 03 stycznia 2012 00:00:54
Dla przeglądarki: 1152 x 864