z

 

Wprawdzie mamy jeszcze lato, ale przyroda daje nam wyraźne sygnały o zbliżającej się jesieni.  Miejmy nadzieję, że będzie to tradycyjna "Złota polska jesień" i pogoda pozwoli nadal mile spędzać czas na łonie natury, a ci którym nie było dane odpoczywać w lipcu i sierpniu będą mieli piękną pogodę podczas wrześniowego urlopu. Spóźniony urlop ma swoje zalety - nie ma upałów i można mile spędzić czas na zbieraniu grzybów, których w lasach jest coraz więcej. 

     Sierpień to miesiąc w którym zaczynają się odloty bocianów. Najmłodsze ptaki wyleciały już w pierwszej połowie, a dorosłe   odlatują w drugiej połowie miesiąca. Przysłowia ludowe wskazują na dzień imienin Bartłomieja - 24 sierpnia. Jeśli wszystkie bociany odlecą wcześniej, to zapowiada się mroźna zima. 

     Nie wszystkie boćki odlecą!

   Podobno nie wszystkie zdążą się przygotować do lotu. Ten rok jest bardzo zły dla tych ptaków. Spóźniona wiosna sprawiła, że przyleciały później niż zwykle. Później zaczęły też gody, składały mniej jaj. Prawie połowa ptaków nie przystąpiła do lęgów. Część tegorocznych piskląt może nie zdążyć przygotować się do odlotu.  

    Tereny Polski są nadal znakomitym miejscem do wychowania piskląt.

   Według statystyk - co czwarty bocian na świecie jest Polakiem. W Europie Zachodniej od wielu już lat dominuje rolnictwo wielkohektarowe i monokulturowe. Używa się w nim dużo nawozów, co sprawiło, że jest tam mało płazów i bezkręgowców, które stanowią podstawę jadłospisu bocianów. W Polsce jest lepiej. Od wieków bociany wywołują u ludzi pozytywne emocje i nie polujemy na nie. Co innego w Afryce. Tam bociany się je. Czasami przylatują do Polski ze strzałami w skrzydłach!

   Dlaczego bociany opuszczają ciepłą Afrykę i przylatują do nas?

   Naukowcy podejrzewają, że epoka lodowcowa ponad 10 tyś. lat temu zmusiła wiele gatunków do wycofania się do Afryki.
Gdy lód ustąpił, ptaki wróciły do Europy, bo tutaj było dużo pokarmu i praktycznie nie miały wrogów, jak to zazwyczaj na nowych terytoriach.


  Bocian zawsze wraca do swojego gniazda.
 
Najczęściej w okolice ostatniego gniazdowania. Starają się znaleźć gniazdo w promieniu 50 km od miejsca urodzenia. Zazwyczaj pierwsze przylatują samce a później zjawiają się samice.
Niektóre walczą ze sobą. Samiec przyjmuje tę która wygrywa, a jajka przegranej rywalki wyrzucane są z gniazda.

 

    Dużo z par bocianich zrezygnowało w tym roku z potomstwa. 

    Bociany też "kalkulują" i jeżeli uznają, że pisklę nie ma szans, aby dolecieć do Afryki to wyrzucają je z gniazda. Wcześniej, jeżeli jest mało jedzenia, mogą wyrzucić też część jajek. Jak rodzice zauważą jakieś anomalie rozwojowe u pisklęcia, to np. przestają go karmić. Możliwe, że w tym roku bociany uznały, że jest za mało czasu na wychowanie potomstwa lub będzie za mało jedzenia. Wiele bocianich zachowań jeszcze nie zostało wyjaśnionych. 

   Zagadką jest, jak młode ptaki trafiają do Afryki, bo one odlatują najwcześniej. Starsze bociany wylatują później.  Dlaczego wybierają drogę przez Turcję lub Gibraltar? Nie wiadomo jak, odnajdują drogę powrotną, bo przecież ptaki urodzone w tym roku powrócą do nas za cztery lata, gdy będą zdolne do rozrodu. Zdania są podzielone - mówi się, że wracają kierując się dźwiękami, zapachami, układem gwiazd lub pamiętają rzeczne doliny. Prawdopodobnie wykorzystują ziemski magnetyzm. Nie lecą do Europy najkrótszą drogą przez Morze Śródziemne. Trasa przelotu przebiega  najkrótszą drogą nad lądem, przez Gibraltar lub cieśninę Bosfor. Bardzo rzadko wybierają trasę przez Sycylię. Lot przez morze jest niebezpieczny, brak tam prądów wznoszących, z których korzystają.
    Lot bocianów do Afryki trwa około dwóch miesięcy. Bociany lecą w dzień, z przerwami na znalezienie jedzenia. Młode ptaki lecą aż do RPA, gdzie spędzą cztery lata. Starsze są bardziej "sprytne" i zatrzymują się bliżej Europy. Zimują dwa miesiące i już w styczniu wybierają się w lot powrotny do nas.
 
  Młode bociany, które wyleciały z Polski 16 sierpnia trasą przez Turcję, będą już ok. 10 września w Izraelu. Po miesiącu w Sudanie a u celu podróży - w RPA - pod koniec listopada.

 

 

Bociani raj

 
   Polska to królestwo bocianów. W żadnym innym kraju nie ma ich tyle co u nas. Co roku mamy ponad 40 tyś. bocianich par ( w woj Lubuskim jest ok. 760 par). Wylatuje z ich gniazd niemal 100 tyś. młodych ptaków.
   Ornitolodzy oceniają, że w tym roku nawet 5 tys. młodych polskich bocianów nie będzie w stanie odlecieć do Afryki. Część z nich będzie mogła przezimować w schroniskach (m.in. w schronisku w Starym Kisielinie pod Zieloną Górą.                                                                       
 

© 2004  A.R.U. Informix

Powrót do strony głównej

Aktualizowano:sobota 13 stycznia 2007 20:02:08
Dla przeglądarki: 1024 x 768