|
|
|
PAP/ 11.04.2007 22:20 |
Kolejni
polscy żołnierze odlatują do Afganistanu |

|
 |
|
Dziś tj. 11 kwietnia o
godz. 1900
Minister Obrony
Narodowej Aleksander
Szczygło pożegnał na
lotnisku we Wrocławiu
ok. 150 żołnierzy
wylatujących do
Afganistanu i Iraku.
|
|
|
W godzinach nocnych 11 kwietnia 2007 r., z
wrocławskiego lotniska Strachowice odlecieli do Afganistanu kolejni
żołnierze Polskiego kontyngentu polskich wojsk rozpoczynających swą misję w
Afganistanie. W kwietniu i początku maja realizowane będą drogą
powietrzną kolejne transporty żołnierzy.
Docelowo, cały polski kontyngent będzie liczył
prawie 1200 żołnierzy. Ostatnia grupa ma dojechać do Afganistanu w połowie maja.
Według zapowiedzi, misja w tym kraju ma potrwać rok. Żołnierze będą dysponować
polskim i amerykańskim sprzętem. Mają być również wyposażeni w fińskie
transportery Rosomak. Aktualnie transportery przechodzą specjalne testy
opancerzenia w Izraelu. Za kilka miesięcy do Afganistanu mają też dotrzeć
polskie śmigłowce. Ministerstwo Obrony zapewnia, że misja jest dobrze
zabezpieczona pod względem wywiadowczym.
Oficjalna uroczystość pożegnania żołnierzy na wrocławskim lotnisku
rozpoczęła się się o 1900. Żołnierzy
pożegnały rodziny, minister obrony Aleksander Szczygło oraz ich dowódcy. Kilka
godzin później samoloty odleciały do Afganistanu.
Po osiągnięciu gotowości do działań grupa manewrowa będzie stanowić
trzon polskiej misji. Żołnierze ci będą stacjonować w dwóch prowincjach na
południu Afganistanu - w Ghazni i w Paktice. Ich główne zadanie to ochrona
strategicznej drogi prowadzącej z Kabulu do Kandaharu. W razie potrzeby
żołnierze będą wysyłani także do walki z talibami. Będą służyć razem z
legendarną 82. dywizją powietrzno-desantową ze Stanów Zjednoczonych. |
|
|
|
PAP, PL / 02.04.2007
10:21 |
"Tysiące zamachowców czekają na hasło ataku" |
|
|
Tysiące zamachowców-samobójców,
rozlokowanych w różnych punktach Afganistanu, czekają dziś na hasło ataku na
oddziały zachodnie i rządowe - ostrzegł w poniedziałek cytowany przez
agencję Reutera wojskowy szef talibów mułła Dadullah.
W wywiadzie telefonicznym, udzielonym brytyjskiej agencji, Dadullah utrzymywał
też, że talibowie dysponują wystarczającym potencjałem i bronią, umożliwiającym
im walkę z zachodnimi oddziałami przez dłuższy czas.
"Wysłaliśmy do wszystkich miast afgańskich tysiące talibańskich
zamachowców-samobójców, mających atakować zagraniczne oddziały i ich afgańskie
marionetki. Nasza ojczyzna stanie się wielkim cmentarzem dla amerykańskich sił -
rodziny (żołnierzy USA) niech przygotowują się już na przyjęcie ciał. Wojna
prowadzona przez talibów to wojna o uwolnienie Afganistanu od wrogów Islamu" -
oświadczył wojskowy mułła.
Talibowie już od tygodni zapowiadają rozpoczęcie "wielkiej wiosennej ofensywy"
w Afganistanie.
W zeszłym roku zginęło tu ponad cztery tysiące ludzi, w jednej czwartej cywilów.
Wśród zabitych było też 170 zachodnich żołnierzy. |
|
|
|
|
[
Co o tym sądzisz ? - FORUM ] |
|
 |
Afganistan |
To teren górzysty, porośnięty gęstymi lasami i pocięty niedostępnymi
wąwozami. Symbolem afgańskiego wschodu może być górska twierdza Tora
Bora, labirynt pieczar i korytarzy, a także przemytniczych szlaków
biegnących z afgańskiej na pakistańską stronę granicy.
W latach 80. afgańscy mudżahedini prowadzili stąd wojnę przeciwko
okupującej kraj Armii Radzieckiej. Na początku lat 90. tamtejsze
prowincje: Nangarhar, Paktia i Chost były pierwszymi, które zdobyli
mudżahedini. W 2001 r. w Tora Bora ukrył się i wymknął amerykańskiej
pogoni Osama ben Laden.
Żadnym obcym armiom nigdy nie udało się podbić afgańskiego wschodu.
Na przecinającej go Przełęczy Chajberskiej w XIX wieku pasztuńscy
wojownicy wybili w pień brytyjską armię imperialną wracającą z
wyprawy wojennej na Kabul.
Kłopoty z podporządkowaniem go sobie mieli nawet afgańscy władcy z
talibami włącznie. Pasztuni nigdy nie tolerowali ingerencji z
zewnątrz ani żadnych władz zwierzchnich, a wszelkie narzucane przez
nie prawa traktowali jako próbę ograniczenia ich wolności i
autonomii. Rządzeni przez własnych wodzów malików, rady plemienne i
tradycyjny kodeks pasztunwali nigdy nie kierowali się ideologią, a
wszelkie sojusze i umowy łamali ilekroć uznawali, że ograniczają ich
lub stają się dla nich niewygodne.
Nieufność wobec obcych, pobożność, a także wynikający z pasztunwali
święty obowiązek rodowej zemsty i udzielenia gościny sprawił, że gdy
jesienią 2001 r. w Afganistanie wylądowali Amerykanie, większość
talibów i bojowników al Kaidy znalazła schronienie właśnie u
Pasztunów z afgańskiego wschodu i pogranicza. Najbardziej
niedostępne prowincje Kunar i Nuristan uznaje się do dziś za
najbardziej prawdopodobne kryjówki Osamy ben Ladena.
Z Paktii i Chostu już na początku 2002 r. zaczęli talibowie partyzancką
wojnę. W odpowiedzi wiosną 2002 r. Amerykanie przeprowadzili na
wschodzie swoją pierwszą po zajęciu Kabulu wielką operację zbrojną
"Anakonda", której celem miało być wybicie talibów i przejęcie
kontroli nad tym regionem.
W ostatnich latach, wschodnie prowincje uchodziły za spokojne w
porównaniu z burzliwym południem główną areną afgańskiej wojny.
Amerykanie jednak nieustannie tropili po tamtejszych górach i
wąwozach ukrywających się talibów i bojowników al Kaidy. Partyzanci
nie dokonywali spektakularnych ataków ani zamachów, jakby nie
chcieli prowokować Amerykanów - co zdawało się potwierdzać, iż
talibowie i al Kaida wybrali wschód na kryjówkę, a nie pole bitwy
świętej wojny.
Bardziej niespokojnie było po pakistańskiej stronie granicy, gdzie na
żądanie Amerykanów, by uszczelnił granicę, prezydent Pervez
Musharraf posłał stutysięczne wojsko, wywołując bunt Pasztunów
(niedawno jednak zawarł z nimi rozejm).
Największa z bitew między talibami i Amerykanami rozegrała się latem 2005
r. w dolinie Korangal. Talibowie najpierw zgładzili trzech
tropiących ich komandosów z elitarnego oddziału "fok", a potem
zestrzelili helikopter ze spieszącą im na ratunek odsieczą,
zabijając kolejnych 16 żołnierzy.
Z podchodów, polowania i ucieczek przed obławą wojna na wschodzie
przepoczwarzy się zapewne w regularny konflikt, gdy Amerykanie będą
przekazywać kontrolę nad tym regionem wojskom NATO. Podobnie jak
latem na południu talibowie ruszą najpewniej do wielkiej ofensywy,
licząc, że straty zadawane aliantom zniechęcą ich do udziału w
afgańskiej wojnie i skłócą z USA. Natarcie talibów na
południu zmusiło NATO do podjęcia ciężkich walk i trwającej od
początku września operacji "Meduza". Odkąd Sojusz przejął kontrolę
nad południem, zginęło ok. 50 zagranicznych żołnierzy i prawie
tysiąc talibów. Wschód zaś będzie dla NATO znacznie trudniejszym
terenem do walk z talibami niż pustynne południe, gdzie partyzantów
tropiły i dziesiątkowały głównie śmigłowce i samoloty.
Masakrowani w południowym prowincjach Kandahar i Helmand talibowie
przedzierają się w inne, spokojne dotąd regiony kraju, które
wciągane są do wojny. Partyzanci atakują coraz częściej w położonych
na zachód od Kandaharu i Helmandu prowincjach Nimroz (w czwartek
zajęli miasteczko Dilaram, przecinając strategiczną drogę z
Kandaharu do Heratu) i Farah oraz sąsiadkach ze wschodu - Ghazni,
Laghman i Wardak. W Ghazni dochodzi już do regularnych bitew.
Historia zna przypadki uczestnictwa polskich żołnierzy w wojnach poza
granicą własnego kraju. Trudno dziś ocenić poniesione ofiary w
stosunku do uzyskanych efektów politycznych. W czasach kiedy Polska
podzielona przez zaborców nie mogła funkcjonować suwerennie inaczej
oceniano i wartościowano takie zaangażowanie i poświęcenie. Czy
dzisiaj nasze narodowe ambicje mają podstawę tak daleko sięgać. Czy
angażowanie się
w konflikty zbrojne
u boku armii amerykańskiej, to nasz
narodowy interes?
Czy nasz kraj i gospodarka udźwignie ciężar kosztów uczestnictwa w tych
wojennych wyprawach? Głosy są podzielone i nie ma co się dziwić,
biorąc pod uwagę mnogość społecznych potrzeb każdego dnia. W wielu
sytuacjach słyszy się, że na zaspokojenie podstawowych społecznych
potrzeb brakuje pieniędzy w rządowej kasie - skąd więc bierze się
taka beztroska w podejmowaniu tak ważkich decyzji?
|
|
W 2007 roku
Polska zwiększy swój kontyngent
w Afganistanie do ponad 1188 żołnierzy [
więcej
] |
|

.
Ilość ofiar wojny w Iraku |
|
|
|