[:: Międzyrzecz ::]
    Międzyrzecz Historia miasta Kalendarium Okoliczne miejscowości Galeria - FOTO FORUM MIESZKAŃCÓW MIĘDZYRZECZA  


www.miedzyrzecz.biz Polski kontyngent Talibowie grożą Polsce Pikiety i demonstracje linki www.irak.pl
Psucie NATO Polacy na linię ognia w Afganistanie Polacy pojadą wcześniej ... Rząd zwleka z informacjami
Afgańska szarada  
Talibowie będą atakować polskich żołnierzy                Czy Polska powinna wysłać żołnierzy do Afganistanu?

Wyposażenie misji afgańskiej

     

KTO Rosomak


Po kliknięciu na link {ZOBACZ]  nastąpi odtwarzanie strumieniowe. Jeśli w systemie będzie brakowało odpowiednich kodeków {zobacz tu] plik nie zostanie odtworzony.  W takim przypadku  kliknij na obrazku - plik  Video  odtworzony  zostanie  systemowym  Windows Media Playerem

 

zobacz wszystkie klipy

 

Do strumieniowego odtwarzania niezbędny jest Koder-dekoder audio: Windows Media Audio 9 8 kbps, 11 kHz, mono (A/V) 1-pass CB
Jeśli nie możesz uruchomić odtwarzacza to znaczy, że brakuje kodeka wymienionego wyżej. Można pobrać pakiety kodeków ze strony:
h
ttp://www.divx.com/divx/webplayer/
http://www.codecsdb.com/?page=codecinfo&type=video&code=DIVX

http://www.microsoft.com/windows/windowsmedia/download

 Pobierz i zainstaluj Web Playra

   [ zobacz tu ]


 

13

Kto dorabia na pomocy humanitarnej dla Afganistanu?

14

Jak poradzić sobie w Afganistanie?
   

   [ do odtworzenie klipów potrzebny jest Windows Media Player ]
  1 "Każda wojna jest porażką ludzkości"   2

Sikorski: Więcej naszych wojsk w Afganistanie nie jest niespodzianką

  3

Polko: Największym zagrożeniem dla polskich żołnierzy w Afganistanie może być brak celu

  4

Lepper: Minister Sikorski przekroczył kompetencje

  5

Pawlak: Sprawa Afganistanu może być kolejną próbą postawienia na swoim

  6

Afganistan: Islamscy ekstremiści atakują nie zważając na Ramadan

 7

Koziej: "Wysiłek będący spełnianiem obowiązku sojuszniczego"

  8

Czarnecki: "Problemy polskich wojsk w Afganistanie"

 9

"To jest wymagająca misja, ale jesteśmy dorośli"

10

"To jest zwykłe nieporozumienie dziennikarskie"

11

Pod koniec lutego polscy żołnierze wyruszą do Afganistanu

12

Z roku na rok postępuje stabilizacja Afganistanu

Kołowy transporter opancerzony Rosomak (AMV)

 

15

Transportery "Rosomak" nie gwarantują polskim żołnierzom bezpieczeństwa?

Dalsze testy !!!

16

Transporter nie jest bezpieczny?

Czy to sprawa dla prokuratury?

  Powstanie wozu dla Wojska Polskiego bierze swój początek w połowie lat 90-tych XX wieku, gdy konstruktorzy z fińskich zakładów Sisu Defence oraz specjaliści armii tego kraju rozpoczęli opracowywanie założeń taktyczno- technicznych, następcy dla bardzo udanego transportera Sisu Pasi (wojskowe oznaczenie: XA-180, XA-185, XA-200).  
zobacz więcej  ]

[ Co o tym sądzisz ? - FORUM ]


 

PAP/ 11.04.2007 22:20

  Kolejni polscy żołnierze odlatują do Afganistanu


 

    Dziś tj. 11 kwietnia o godz. 1900 Minister Obrony Narodowej Aleksander Szczygło pożegnał na lotnisku we Wrocławiu ok. 150 żołnierzy wylatujących do Afganistanu i Iraku.

  W godzinach nocnych 11 kwietnia 2007 r., z wrocławskiego lotniska Strachowice odlecieli do Afganistanu kolejni żołnierze Polskiego kontyngentu polskich wojsk rozpoczynających swą misję w  Afganistanie.  W  kwietniu i początku maja realizowane będą drogą powietrzną kolejne transporty żołnierzy.

   Docelowo, cały polski kontyngent będzie liczył prawie 1200 żołnierzy. Ostatnia grupa ma dojechać do Afganistanu w połowie maja. Według zapowiedzi, misja w tym kraju ma potrwać rok. Żołnierze będą dysponować polskim i amerykańskim sprzętem. Mają być również wyposażeni w fińskie transportery Rosomak. Aktualnie transportery przechodzą  specjalne testy opancerzenia w Izraelu. Za kilka miesięcy do Afganistanu mają też dotrzeć polskie śmigłowce. Ministerstwo Obrony zapewnia, że misja jest dobrze zabezpieczona pod względem wywiadowczym.
  Oficjalna uroczystość pożegnania żołnierzy na wrocławskim lotnisku rozpoczęła się  się o 1900. Żołnierzy pożegnały rodziny, minister obrony Aleksander Szczygło oraz ich dowódcy. Kilka godzin później samoloty odleciały do Afganistanu.
   Po osiągnięciu gotowości do działań grupa manewrowa będzie stanowić trzon polskiej misji. Żołnierze ci będą stacjonować w dwóch prowincjach na południu Afganistanu - w Ghazni i w Paktice. Ich główne zadanie to ochrona strategicznej drogi prowadzącej z Kabulu do Kandaharu. W razie potrzeby żołnierze będą wysyłani także do walki z talibami. Będą służyć razem z legendarną 82. dywizją powietrzno-desantową ze Stanów Zjednoczonych.

 

PAP, PL / 02.04.2007 10:21

"Tysiące zamachowców czekają na hasło ataku"

 

    Tysiące zamachowców-samobójców, rozlokowanych w różnych punktach Afganistanu, czekają dziś na hasło ataku na oddziały zachodnie i rządowe - ostrzegł w poniedziałek cytowany przez agencję Reutera wojskowy szef talibów mułła Dadullah.

W wywiadzie telefonicznym, udzielonym brytyjskiej agencji, Dadullah utrzymywał też, że talibowie dysponują wystarczającym potencjałem i bronią, umożliwiającym im walkę z zachodnimi oddziałami przez dłuższy czas.

"Wysłaliśmy do wszystkich miast afgańskich tysiące talibańskich zamachowców-samobójców, mających atakować zagraniczne oddziały i ich afgańskie marionetki. Nasza ojczyzna stanie się wielkim cmentarzem dla amerykańskich sił - rodziny (żołnierzy USA) niech przygotowują się już na przyjęcie ciał. Wojna prowadzona przez talibów to wojna o uwolnienie Afganistanu od wrogów Islamu" - oświadczył wojskowy mułła. Talibowie już od tygodni zapowiadają rozpoczęcie "wielkiej wiosennej ofensywy" w Afganistanie.

W zeszłym roku zginęło tu ponad cztery tysiące ludzi, w jednej czwartej cywilów. Wśród zabitych było też 170 zachodnich żołnierzy.

 

 


Koszty wojny w Iraku

[ Co o tym sądzisz ? - FORUM ]

Afganistan

To teren górzysty, porośnięty gęstymi lasami i pocięty niedostępnymi wąwozami. Symbolem afgańskiego wschodu może być górska twierdza Tora Bora, labirynt pieczar i korytarzy, a także przemytniczych szlaków biegnących z afgańskiej na pakistańską stronę granicy.

  W latach 80. afgańscy mudżahedini prowadzili stąd wojnę przeciwko okupującej kraj Armii Radzieckiej. Na początku lat 90. tamtejsze prowincje: Nangarhar, Paktia i Chost były pierwszymi, które zdobyli mudżahedini. W 2001 r. w Tora Bora ukrył się i wymknął amerykańskiej pogoni Osama ben Laden.

  Żadnym obcym armiom nigdy nie udało się podbić afgańskiego wschodu.
Na przecinającej go Przełęczy Chajberskiej w XIX wieku pasztuńscy wojownicy wybili w pień brytyjską armię imperialną wracającą z wyprawy wojennej na Kabul.
  Kłopoty z podporządkowaniem go sobie mieli nawet afgańscy władcy z talibami włącznie. Pasztuni nigdy nie tolerowali ingerencji z zewnątrz ani żadnych władz zwierzchnich, a wszelkie narzucane przez nie prawa traktowali jako próbę ograniczenia ich wolności i autonomii. Rządzeni przez własnych wodzów malików, rady plemienne i tradycyjny kodeks pasztunwali nigdy nie kierowali się ideologią, a wszelkie sojusze i umowy łamali ilekroć uznawali, że ograniczają ich lub stają się dla nich niewygodne.
  Nieufność wobec obcych, pobożność, a także wynikający z pasztunwali święty obowiązek rodowej zemsty i udzielenia gościny sprawił, że gdy jesienią 2001 r. w Afganistanie wylądowali Amerykanie, większość talibów i bojowników al Kaidy znalazła schronienie właśnie u Pasztunów z afgańskiego wschodu i pogranicza. Najbardziej niedostępne prowincje Kunar i Nuristan uznaje się do dziś za najbardziej prawdopodobne kryjówki Osamy ben Ladena.
  Z Paktii i Chostu już na początku 2002 r. zaczęli talibowie partyzancką wojnę. W odpowiedzi wiosną 2002 r. Amerykanie przeprowadzili na wschodzie swoją pierwszą po zajęciu Kabulu wielką operację zbrojną "Anakonda", której celem miało być wybicie talibów i przejęcie kontroli nad tym regionem.
  W ostatnich latach, wschodnie prowincje uchodziły za spokojne w porównaniu z burzliwym południem główną areną afgańskiej wojny. Amerykanie jednak nieustannie tropili po tamtejszych górach i wąwozach ukrywających się talibów i bojowników al Kaidy. Partyzanci nie dokonywali spektakularnych ataków ani zamachów, jakby nie chcieli prowokować Amerykanów - co zdawało się potwierdzać, iż talibowie i al Kaida wybrali wschód na kryjówkę, a nie pole bitwy świętej wojny.
  Bardziej niespokojnie było po pakistańskiej stronie granicy, gdzie na żądanie Amerykanów, by uszczelnił granicę, prezydent Pervez Musharraf posłał stutysięczne wojsko, wywołując bunt Pasztunów (niedawno jednak zawarł z nimi rozejm).
  Największa z bitew między talibami i Amerykanami rozegrała się latem 2005 r. w dolinie Korangal. Talibowie najpierw zgładzili trzech tropiących ich komandosów z elitarnego oddziału "fok", a potem zestrzelili helikopter ze spieszącą im na ratunek odsieczą, zabijając kolejnych 16 żołnierzy.
  Z podchodów, polowania i ucieczek przed obławą wojna na wschodzie przepoczwarzy się zapewne w regularny konflikt, gdy Amerykanie będą przekazywać kontrolę nad tym regionem wojskom NATO. Podobnie jak latem na południu talibowie ruszą najpewniej do wielkiej ofensywy, licząc, że straty zadawane aliantom zniechęcą ich do udziału w afgańskiej wojnie i skłócą z USA.   Natarcie talibów na południu zmusiło NATO do podjęcia ciężkich walk i trwającej od początku września operacji "Meduza". Odkąd Sojusz przejął kontrolę nad południem, zginęło ok. 50 zagranicznych żołnierzy i prawie tysiąc talibów. Wschód zaś będzie dla NATO znacznie trudniejszym terenem do walk z talibami niż pustynne południe, gdzie partyzantów tropiły i dziesiątkowały głównie śmigłowce i samoloty.
  Masakrowani w południowym prowincjach Kandahar i Helmand talibowie przedzierają się w inne, spokojne dotąd regiony kraju, które wciągane są do wojny. Partyzanci atakują coraz częściej w położonych na zachód od Kandaharu i Helmandu prowincjach Nimroz (w czwartek zajęli miasteczko Dilaram, przecinając strategiczną drogę z Kandaharu do Heratu) i Farah oraz sąsiadkach ze wschodu - Ghazni, Laghman i Wardak. W Ghazni dochodzi już do regularnych bitew.

  Historia zna przypadki uczestnictwa polskich żołnierzy w wojnach poza granicą własnego kraju. Trudno dziś ocenić poniesione ofiary w stosunku do uzyskanych efektów politycznych. W czasach kiedy Polska podzielona przez zaborców nie mogła funkcjonować suwerennie inaczej oceniano i wartościowano takie zaangażowanie i poświęcenie. Czy dzisiaj nasze narodowe ambicje mają podstawę tak daleko sięgać. Czy angażowanie się
w konflikty zbrojne u boku armii amerykańskiej, to nasz narodowy interes?
  Czy nasz kraj i gospodarka udźwignie ciężar kosztów uczestnictwa w tych wojennych wyprawach? Głosy są podzielone i nie ma co się dziwić, biorąc pod uwagę mnogość społecznych potrzeb każdego dnia. W wielu sytuacjach słyszy się, że na zaspokojenie podstawowych społecznych potrzeb brakuje pieniędzy w rządowej kasie - skąd więc bierze się taka beztroska w podejmowaniu tak ważkich decyzji?

 

W  2007 roku Polska zwiększy swój kontyngent
w Afganistanie do ponad 1188 żołnierzy    [ więcej ]


.
Ilość ofiar wojny w Iraku


  1   2   3  4   5   6   7   8   9  10
11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27 28 29 30
 

 

[ SONDA ]                 [ powrót ]            [ Co o tym sądzisz ? - FORUM ]

 

© 2006  A.R.U. Informix

Powrót do strony głównej

Aktualizowano:sobota 17 listopada 2007 18:58:42
Dla przeglądarki: 1024 x 768