[:: Międzyrzecz ::]
    Międzyrzecz Historia miasta Kalendarium Okoliczne miejscowości Galeria - FOTO FORUM MIESZKAŃCÓW MIĘDZYRZECZA    

Polacy jadą na wojnę do Afganistanu


www.miedzyrzecz.biz < powrót Talibowie grożą Polsce Pikiety i demonstracje linki www.irak.pl
Psucie NATO Polacy na linię ognia w Afganistanie Polacy pojadą wcześniej ... Rząd zwleka z informacjami
Afgańska szarada  
Talibowie będą atakować polskich żołnierzy                Czy Polska powinna wysłać żołnierzy do Afganistanu?
   Nasz udział w afgańskiej wojnie z symbolicznego stanie się rzeczywisty. Polski batalion zmechanizowany włączy się do wojny w lutym. Rozłoży się obozem w bazie wojskowej w Bagramie pod Kabulem. Tam stacjonuje już setka naszych żołnierzy, którzy prawie nie opuszczają bazy.

   Polacy będą uczestniczyć w operacjach zbrojnych przeciwko talibom i bojownikom al Kaidy we wschodnich prowincjach Afganistanu. Jednocześnie zapewne ok. 100 żołnierzy zostanie rozmieszczonych na spokojniejszej północy kraju w Mazar-i-Sharif.

   Według min. Sikorskiego nasi żołnierze pojadą do Afganistanu tylko na rok, a koszty wyprawy, 300 mln zł, pokryje Polska.

- Afganistan to kluczowa operacja NATO. Czujemy się odpowiedzialni za jej sukces, bo braliśmy udział w decyzji o wysłaniu wojsk Sojuszu do tego kraju - tłumaczył Sikorski, który do Waszyngtonu przyleciał wraz z premierem Kaczyńskim. - W polskim interesie leży, aby wszyscy potencjalni wrogowie Sojuszu wiedzieli, że gdy NATO coś zaczyna, to doprowadza to do sukcesu.

  "Polska okazała się największą nadzieją NATO" - napisał  brytyjski dziennik "Financial Times". Zdaniem gazety decyzja Warszawy może uratować Sojusz przed kryzysem.  Jeszcze przed jej ogłoszeniem, odbyła się bowiem w Brukseli nieudana narada NATO, podczas której żadne z państw członkowskich nie zgodziło się na wysłanie dodatkowych żołnierzy.

   Nowych sił żądał amerykański generał James Jones, dowódca ds. operacyjnych Sojuszu. I chciał ich na południu Afganistanu, bo w jego ocenie wojska NATO nie są wystarczająco liczne, by wygrać toczącą się tam wojnę z talibami. Jej ciężar ponoszą Brytyjczycy, Kanadyjczycy, Amerykanie i Holendrzy.

   Po naradzie w Brukseli szefowa amerykańskiej dyplomacji Condoleezza Rice groziła, że ogarnięty wojną Afganistan znów może być zagrożeniem dla całego świata, tak jak pod koniec XX wieku, gdy stał się kryjówką i bazą terrorystów.

   Polska zgodziła się wysłać wojska, co może zachęcić inne kraje do pójścia w jej ślady, ale nie na wojnę na południu, lecz na spokojniejszy obecnie wschód kraju. Jednak z czasem i tam sytuacja może się zaognić.

   Afgański wschód, choć ostatnio nie toczą się tam walki tak zacięte i krwawe jak w południowych prowincjach, to region uważany za bodaj najważniejszy bastion talibów i al Kaidy. Górzyste i porośnięte lasami prowincje Paktia, Chost, Nangarhar, Kunar czy Nuristan od lat są doskonałymi kryjówkami dla partyzantów, banitów i przemytników.

   W latach 80. to przede wszystkim stamtąd mudżahedini prowadzili wojnę przeciwko okupującej Afganistan Armii Radzieckiej. Dziś ukrywają się tam przywódcy al Kaidy z Ajmanem al Zawahirim i najprawdopodobniej Osamą ben Ladenem na czele.

   To także ostatni z regionów Afganistanu, gdzie NATO nie zmieniło jeszcze Amerykanów. Ma to nastąpić na przełomie roku. Na południu Afganistanu wojna się nasiliła, gdy w sierpniu NATO przejęło nad nim kontrolę od wojsk USA.

   Minister w Kancelarii Prezydenta Andrzej Krawczyk mówił , że polscy żołnierze otrzymają "rozkazy do zadań pokojowych, stabilizacyjnych, bardziej typu policyjnego". Jednak walka będzie zapewne nie do uniknięcia. Brytyjczycy, Kanadyjczycy i Holendrzy także jechali na południe Afganistanu z zadaniami stabilizacyjnymi, ale po atakach talibów zaczęła się dla nich wojna.
 

[ SONDA ]                 [ powrót ]            [ Co o tym sądzisz ? - FORUM ]

 

© 2006  A.R.U. Informix

Powrót do strony głównej

Aktualizowano:poniedziałek 06 listopada 2006 20:50:01
Dla przeglądarki: 1024 x 768