|
Po
zakończonych walkach rycerze udostępnili swoje zbroje oglądającym.
Można było przymierzyć i ubrać się w zbroję. Dla tych co
chcieli zakosztować w fechtunku, bractwo rycerskie zapewniło obiekt
ataku - głowy kapuściane umieszczone na palach, które można było
poszatkować mieczem. Chętni mogli również postrzelać z łuku do
tarczy.
Około godziny 1700 rozpoczęły
się występy zespołów grających i tańczących muzykę z lat renesansu.
|
 |
Wokoło
rozłożono stragany, gdzie można było stracić trochę grosza.
Spragnieni uzupełniali płyny pod parasolami. Dla znużonych nie
brakowało ławeczek, gdzie można było spokojnie porozmawiać ze
znajomymi.
Dla dzieci zapewniono dmuchany zamek i zjeżdżalnie. Odważniejsi
mogli się przejechać na grzbiecie konika.
Całość wypełniała muzyka i plebejskie obrazy. Przed zgromadzonymi
wystąpił zespół muzyki dawnej Antiquo More ze Szkoły Podstawowej nr
2 i zespół muzyki irlandzkiej SuFhee.
Należą przyznać, że organizatorzy z każdym rokiem organizują tą
imprezę z coraz większym rozmachem. Trudno tego nie zauważyć.
Niestety nasuwają się też refleksje. Dla czego w tak słusznej
imprezie tak mało się angażuje miasto, przecież jest to wspaniała
promocja naszego grodu. Bez wątpienia należy stwierdzić, że Bractwo
Rycerskie to ozdoba miasta. Nie każda miejscowość może się pochwalić
taką atrakcją. Dziwne jest to, że termin biesiady ustalono na okres
powakacyjny, dla czego nie w czasie wakacji? |
 |