| |
Sezon imprez na wolnym powietrzu w Polsce zaczynał się
niemal zawsze w maju. Sprzyjała temu w miarę już stabilna
pogoda, rozkwitająca wszędzie bujna zieleń i ciepłe słońce.
Nie bez znaczenia był też nastrój budowany przez śpiewające
wokół ptaki, obfitość pachnących kwiatów i świeżość całej
natury. Maj - miesiąc miłości był idealną scenerią do
wspólnych wypraw młodych ludzi w miejsca, gdzie nieco
swobodnej będą mogli ze sobą rozmawiać.
Nie tylko jednak zakochana młodzież spędzała czas na
majówkach. Piknikowe kosze towarzyszyły całym rodzinom,
które w ten właśnie sposób spędzały wolny czas. Wędrówka po
lesie czy łące wzmagała apetyt. Oczywiście majówka nie
polegała jedynie na odejściu daleko od domu i posileniu się.
Organizowano gry i zabawy, w których brali udział wszyscy
członkowie rodziny, a jeśli na wspólny piknik wybierało się
więcej osób, często wśród nich znajdował się ktoś kto na
przyniesionym ze sobą instrumencie przygrywał do tańca.
Biesiadowanie na wolnym powietrzu nie było rozrywką
zarezerwowaną dla jakiejś konkretnej sfery. Bawiła się tak
arystokracja, kupcy, rzemieślnicy a nawet miejska biedota.
Różnice tkwiły przede wszystkim w wybieranych na piknik
miejscach oraz oczywiście w wykwintności zawartości koszyka
z jedzeniem. W każdym takim koszyku był zawsze obrus,
talerzyki i sztućce, co dodawało elegancji swobodnym z
założenia posiłkom. Jadało się zimne mięsa, pieczywo, owoce,
lekkie przekąski i popijało winem lub sokiem. W wielu
majówkowych menu królowało kurczę na zimno, przygotowane tak
by nie trzeba było używać do jego jedzenia noża i widelca -
a więc przemyślnie owinięte w papierowe serwetki podudzia,
lub też pokrojona, pozbawiona kości pierś - upieczone dzień
wcześniej i dobrze schłodzone. Pojawiały się także pokrojone
w plastry pieczenie innego rodzaju, przyrządzone tak by
można je było łatwo położyć na chlebie. Powodzeniem cieszyły
się też różnego rodzaju drobne wypieki - nie tylko słodkie
ale i pikantne. Całości dopełniały sezonowe owoce - pikniki
na przełomie maja i czerwca nie mogły się obyć bez dorodnych
truskawek, później były poziomki, maliny, jagody, jeżyny -
te ostatnie szczególnie podczas wypraw związanych z
grzybobraniem. Bardzo ważny element piknikowego koszyka
stanowiły napoje - lekkie wino, które w razie potrzeby można
było schłodzić w potoku oraz soki owocowe przygotowane
jeszcze z zimowych zapasów.
Charakterystyczną cechą tych imprez na wolnym powietrzu było
to, że na ogół odbywały się one w ciągu dnia. Wieczorne
przyjęcia były organizowane raczej przy domu i maiły już
nieco bardziej oficjalny charakter.
Ogniska
czar
W latach powojennych prywatnie organizowane przyjęcia pod
gołym niebem to przede wszystkim ogniska. Zwyczaj przejęty z
tradycji związanej ze zbieraniem ziemniaków, bardzo dobrze
przyjął się również w środowiskach miejskich - a raczej
podmiejskich - gdyż urządzenie ogniska wymaga jednak nieco
otwartej przestrzeni i nie da się tego zrobić nawet na dużym
balkonie.
Ogniskowe imprezy miały zupełnie inny charakter niż pikniki.
Inna była pora organizowania ognisk - rozpoczynały się
one zawsze wieczorem - czasem bardzo późnym i trwały
niekiedy aż do rana. Były też zdecydowanie mniej eleganckie,
nie wymagały wykrochmalonego obrusa i sztućców, a do
upieczenia dziwnym trafem najlepiej nadawały się
najpodlejsze kiełbasy (w latach 70-tych oznaczało to
najbardziej tłuste, do kiełbas nie pakowano wówczas
ogromnych ilości białka roślinnego), a także produkty, które
trudno uznać za wysublimowane dania (pieczone w popiele
ziemniaki i jajka, przysmażany boczek z odrobiną jabłka).
Oczywiście zdarzały się wyjątki w tym tradycyjnym ogniskowym
menu - nad ogniskiem pieczono ryby, a w żarze na przykład
oblepione gliną ptactwo. Jednak w większości przypadków
wystarczająca była kiełbasa zwyczajna, musztarda, pieczywo i
oczywiście dobrze schłodzona wódka. Ten "żelazny zestaw" w
połączeniu z dobrym humorem biesiadników oraz odpowiednią
porcją kawałów politycznych zapewniał dobrą zabawę przez
cała noc - a czasem nawet przez kilka nocy.
Spolszczone zachodnie zwyczaje
Grille przywędrowały do Polski na fali przemian z przełomu
lat 80-tych i 90-tych. W niektórych środowiskach modę na
przyjęcia barbecue rozpowszechnili uczący w szkołach
językowych Amerykanie, gdzie indziej przywieźli ją
powracający z zagranicy rodacy, jeszcze w innych miejscach
stało się to za sprawą sieci supermarketów promujących ten
znacznie bardziej od ognisk skomercjalizowany sposób
przyrządzania posiłków na wolnym powietrzu. Faktem jest że
już w pierwszej połowie lat 90-tych grille niemal zupełnie
wyparły działkowe ogniska, a maj stał się miesiącem, w
którym oprócz zapachu bzów i konwalii z polskich ogrodów
dochodzi aromat pieczonych kiełbasek. Mięsa i ryby z grilla
stanowią też od kilkunastu lat nieodzowną część
organizowanych w Polsce festynów, biesiad czy kiermaszów -
stały się tak samo nieodzowne jak wojskowa grochówka i
bigos.
Słowa
grill i barbecue oznaczają po angielsku opiekanie,
przyrządzanie potraw z rusztu. Przyjęły się także na
określenie przyjęć podczas których właśnie na różnego
rodzaju rusztach piecze się różnorakie potrawy i na bieżąco
podaje się je gościom.
Obecnie
w Polsce w zasadzie każdy może zorganizować grillowe
przyjęcie. Obfitość i zróżnicowanie cenowe akcesoriów
potrzebnych do upieczenia czegoś na węglu drzewnym sprawia
iż barbecue stało się rozrywką niezwykle demokratyczną - tak
samo jak pikniki czy ogniska. I tak samo różnica tkwi w
szczegółach - a więc rodzaju samego grilla oraz przede
wszystkim tego, co na nim pieczemy.
Udane
grillowanie
Na polskim rynku mamy niezwykłą obfitość grilli - od
prostych przenośnych i lekkich urządzeń na metalowych
nóżkach do eleganckich mini-barów, z różnymi poziomami
grillowania, półeczkami na akcesoria a nawet ze specjalnymi
komorami do pieczenia w żarze ziemniaków. Osobną kategorię
stanowią grille stacjonarne, znajdujące się najczęściej w
ogrodach i na działkach. Coraz większą popularnością cieszą
się także grille jednorazowe - wypełnione węglem drzewnym
pojemniki, które po wykorzystaniu po prostu się wyrzuca
okazały się idealnym sposobem na niewielkie rodzinne wypady
na łono natury.
Znawcy twierdzą iż najlepsze są grille żeliwne. Dobrze się
rozgrzewają, równomiernie i długo oddają ciepło, a ich
ciężar zapewnia odpowiednią stabilność, co jest szczególnie
istotne w przypadku grilli przenośnych. Warto jednak
pamiętać o tym, że smak i aromat potrawy pochodzi przede
wszystkim od właściwego jej doprawienia oraz od użycia do
samego grillowania dobrej jakości opału, odpowiedniego do
danego urządzenia. Bardziej wyrafinowani grillowi kucharze
sypią na węgiel, brykiety czy polana różnego rodzaju zioła,
które wzmagają aromat potraw. Nie należy jednak z tym
przesadzać. Ważniejsze jest dostosowanie temperatury
opiekania i jego długości do rodzaju pieczonej potrawy.
Na grilla można położyć niemal wszystko - od
nieskomplikowanych kiełbasek, poprzez kurze udka aż po
szaszłyki z różnych mięs, sery, ryby, warzywa a nawet owoce.
Dlatego na przyjęcie tego typu można bez problemu zaprosić
nawet osoby nie jadające mięsa. Zaletą jest także fakt, iż
przyjęcia przy grillu można w bardzo prostu sposób
urozmaicać - wystarczy doprawienie potrawy, nowy sos czy
dodatek i już mamy zupełnie inne danie.
Warto pomyśleć o niegrillowych dodatkach. Kolorowe
sałatki, owoce i napoje (niekoniecznie alkoholowe) dodadzą
smaku nawet najprostszym potrawom. Jeśli podajemy piwo czy
choćby napoje chłodzące dobrze jest zawczasu zadbać o ich
schłodzenie i przechowywanie w pojemniku izolującym od
promieni słonecznych. W chłodnym, przewiewnym miejscu
powinny być także przechowywane sałatki oraz czekające na
grillowanie mięsa i ryby.
|
Dla osób które planują organizować własne pikniki i
przy tej okazji spędzić wolny czas na łonie
przyrody,
kilka przepisów i porad w kwestii
grillowania. Przed udaniem się w teren, warto
się dowiedzieć czy w miejscu
planowanej imprezy można używać ognia. Stan
ściółki w lesie niestety zagraża pożarem a brak
opadów znacznie
ten stan pogłębia. Dla tego miejsce należy
wybrać rozważnie, żeby w najlepszym wypadku impreza
nie skończyła
się mandatem. Warto zabrać ze sobą zapas
wody, której użyjemy kiedy trzeba będzie zapanować
nad ogniem
w grillu a także na koniec imprezy kiedy
trzeba będzie wygasić żar po skończonym grillowaniu.
Sprawdzenie jaka może być
pogoda uchroni nas przed niespodziankami i
niepotrzebnymi nerwami. |
|
|