Sierpniowy numer Kuriera Międzyrzeckiego na 5 stronie, w dziale Serwis
Prasowy donosił: "Gmina Międzyrzecz wraz z Radą
Sołecką, kierowaną przez sołtysa Kęszycy Leśnej i Radnego Rady Miejskiej w
Międzyrzeczu Adamem Paszkowskim, od kilku lat z powodzeniem organizuje obozy
letnie dla dzieci wiejskich nad jeziorem Kęszyckim. Główne założenia realizowane
podczas obozu to wszechstronny, aktywny wypoczynek w otoczeniu przyrody..." Lato się już dawno skończyło. Po obozie pozostało tylko
wspomnienie. Tak wspomnienie z wakacji w przypadku wypoczywających tu dzieci.
Mieszkańcy Kęszycy Leśnej mają poobozową pamiątkę, jaką pozostawili
organizatorzy. Do miłośników przyrody z pewnością Ich nie można zaliczyć :).
Na początku, kiedy obóz uroczyście otwierano aktywistów było
wielu, Pan Burmistrz w swym przemówieniu podkreślił zasługi i obozowe tradycje,
można powiedzieć, że pięknie rozpoczął. Późną jesienią wyraźnie widać, że nadal
aktualne jest powiedzenie, dotyczące tego ... że istotne jest jak się kończy, a
nie jak się zaczyna. Delikatnie ujmując. [zobacz
Foto-Galerię]
Kęszycą Leśną od wielu lat sprytnie się
manipuluje. Miejscowość jest dostrzegana wtedy kiedy trzeba coś
załatwić. Kiedy była zasiedlana - przeniesiono tu wielu mieszkańców
Międzyrzecza, którzy z różnych powodów miastu byli niewygodni .
Kiedy przyszło do podjęcia decyzji co do lokalizacji zakładu
chemicznego produkującego wyroby bitumiczne, bo w Międzyrzeczu taki
zakład byłby uciążliwy - to gdzie go ulokowano? W Kęszycy Leśnej. Dzisiaj legalnie miejscowość rozjeżdżają
samochody terenowe i quady. Wycinane są drzewa na terenie miejscowości,
często jest to działanie ze wszech miar usprawiedliwione, ale gdzie
są w to miejsce nowe nasadzenia?
Takie działania to po prostu zwykła gospodarka
rabunkowa! Co zastanie następne pokolenie w Kęszycy Leśnej? Był czas kiedy
poważni ludzie mówili o tej miejscowości "Perełka turystyczna". Cóż, czas weryfikuje
historię i ludzi, a także słowa wcześniej przez nich wypowiadane.
Wielu mieszkańców zainwestowało w Kęszycy swoje pieniądze, licząc,
że w tej specyficznej miejscowości latem będą mogli wypocząć. Wielu
planuje osiąść tu na stałe, na tak zwane stare lata. Była kiedyś
nadzieja, że Kęszyca Leśna nabierze charakteru miejscowości
letniskowej. Takie były podobno założenia. Dzisiaj w miejscowości
jest problem ze świeżym powietrzem!
Na dzień dzisiejszy widać, że rządzący nie mają koncepcji i pomysłu
na Kęszycę Leśną. Działania są nieskoordynowane, brak jest
informacji co do przyszłości. Niektóre działania są wręcz
niezrozumiałe. Czy rozbiórka pomostów na jeziorze, to ma być ten
właściwy kierunek zmierzający w kierunku turystycznego urozmaicenia
osady?
Dzisiaj w weekend trudno z Kęszycy wyjechać, bo komunikacja zbiorowa
się nie kalkuluje i po prostu autobusy nie kursują. W dni kiedy nie
ma szkoły, to w ogóle nie ma o czym mówić, a ci którzy mają
samochody zmuszeni są poruszać się po drodze którą
notorycznie niszczą ciężkie TIRY i cysterny dowożące surowce do
fabryki.
Czy droga z Nietoperka do Kęszycy Leśnej jest z technicznego punktu
widzenia przygotowana do obsługi tak ciężkiego taboru? Z
pewnością nie, to jest pewne.
Co na to właściciel drogi?
Jak długo drogę się będzie nieudolnie łatać. Czy mieszkańcy Kęszycy
Leśnej nie zasługują po tylu latach na drogę która będzie spełniała
podstawowe standardy.
Padło tu kilka pytań na które z pewnością nikt nie odpowie
mieszkańcom. Tak też było podczas odbywających się zebrań
społeczności Kęszycy Leśnej. Może już nadszedł czas żeby Rada
Sołecka się obudziła i zweryfikowała swoje postępowanie?