|
- Chodzi o fałszowanie dokumentacji, oszustwa i
korupcję - mówi rzecznik gorzowskiej prokuratury Dariusz Domarecki.
Prokuratura zarzuciła zatrzymanym, że w latach 2003-2008 dokonali kilkunastu
przestępstw polegających m.in. na przyjmowaniu korzyści majątkowych,
przekroczeniu uprawnień, podejmowaniu decyzji powodujących straty w mieniu
spółki i wyprzedaż po zaniżonej cenie gminnego majątku. Kolejne zarzuty to
utrudnianie przebiegu przetargu, fałszowanie dokumentacji przetargowej i
budowlanej. Zatrzymany prezes miał m.in. wyłudzać pieniądze za
fikcyjne delegacje, a także - jak ustalono - ustawiać przetargi tak,
by zlecenie dostała konkretna firma. Zdaniem prokuratury, spółka mogła
stracić kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zarobić miał prywatny przedsiębiorca.
Podczas
przeszukania na terenie MPWiK policja zabezpieczyła komputery oraz
dokumenty. MPWiK to spółka gminna, która podlega burmistrzowi Tadeuszowi
Dubickiemu. Aktualnie trwa analiza
zabezpieczonych materiałów. Prokuratura nie ujawnia, czy podejrzani
przyznali się do winy i czy składają wyjaśnienia. Wiadomo jedynie, że
śledczy korzystają z ustaleń inspektorów NIK, którzy kontrolując MPWiK,
dopatrzyli się wielu nieprawidłowości.
Aresztowanym grozi kara do ośmiu lat więzienia.
W
piątek, 24 października odbyło się posiedzenie Rady
nadzorczej spółki wodno-kanalizacyjnej. Rada
nie podjęła dotąd żadnej decyzji w sprawie
aresztowanego prezesa.
W zwołanym w trybie nadzwyczajnym posiedzeniu rady uczestniczył też
burmistrz Tadeusz Dubicki, który w czwartek
wieczorem wrócił z delegacji. Posiedzenie na czas
weekendu zostało przerwane. Wznowione zostanie w
poniedziałek. Wtedy, jak informuje przewodniczący
rady nadzorczej Adam Furmanek powinna zapaść decyzja
w powyższej sprawie. Przyjmowane są dwa warianty.
Albo powołany zostanie prokurent, czyli
pełnomocnik zarządu. Albo zostanie odwołany prezes i
dokonany zostanie wybór nowego
|