|
|
Początki działalności
W
roku 1970 Krzysztof Cugowski dołączył do zespołu swojego
szkolnego kolegi Romualda Lipko Stowarzyszenie Cnót
Wszelakich. Grupa ostatecznie jednak przyjęła nazwę
Budka Suflera. W skład zespołu wchodzili ponadto:
gitarzysta Andrzej Ziółkowski i perkusista Ryszard
Siwiec. Występowali w tym składzie do wiosny 1971 roku,
kiedy to Cugowski podjął studia. Grupa czekała na powrót
wokalisty pracując w teatrze im. Osterwy grając muzykę w
spektaklu Fredry "Gwałtu co się dzieje". Sukces
przedstawienia był na tyle duży, że dość długo Budka
Suflera mogła trwać bez frontmana. Podczas grania w
teatrze zmieniali się perkusiści. Najpierw grał Waldemar
Ziółkowski, a potem Zbigniew Zieliński. Skład uzupełniał
Leszek Wijakowski znany z występów w grupie Minstrele.
Pierwszy sukces – Sen o
dolinie
Punktem zwrotnym w karierze młodych muzyków okazał się
pomysł wieloletniego przyjaciela Budki Jerzego
Janiszewskiego na nagranie polskiej wersji utworu "Ain't
No Sunshine" z repertuaru Billa Withersa. Mimo
początkowo sceptycznego nastawienia muzyków nagrania
dokonano. W nagraniu brał udział chórek i sekcja
smyczków. Nikt się wtedy nie spodziewał, że powstał
utwór, który pociągnie za sobą propozycję nagrania płyty
z Polskich Nagrań i licznych koncertów.
1975-76 Cień
wielkiej góry
Jesienią
1974 roku zespół nagrywa jeden ze swych największych
przebojów wszech czasów - "Cień wielkiej góry",
zainspirowany tragiczną śmiercią dwóch polskich
himalaistów. W listopadzie powstaje kompozycja "Lubię
ten stary obraz", a na początku 1975 roku - "Memu miastu
na do widzenia". Jest to ostatni utwór z udziałem
Zbigniewa Zielińskiego, który odchodzi z zespołu.
Zastępuje go Tomasz Zeliszewski, wcześniej perkusista w
tarnowskiej grupie Vabanque.Do nagrania debiutanckiego albumu
zaproszono Czesława Niemena oraz żeński zespół Alibabki. Włączono także sekcję
instrumentów smyczkowych. Niemen wykonał dwie partie instrumentalne do suity
"Szalony koń" wnosząc do brzmienia płyty charakterystyczny dźwięk swojego
rzadkiego jak na owe czasy w Polsce instrumentu - Mooga, na którym pozostałe
partie dograł Marek Stefankiewicz. Na albumie nie pojawił się "Sen o
dolinie", gdyż nie zgodziła się na to wytwórnia płytowa (która musiałaby płacić
za niego tantiemy, jako że kompozycja była dziełem zagranicznego artysty).
Zabrakło również "Memu miastu na do widzenia", ponieważ utwór ten został
napisany w całości przez Lipkę, a muzycy umówili się wcześniej, że na
debiutanckiej płycie znajdą się wyłącznie kompozycje duetu Lipko-Cugowski.
Pomimo to "Cień wielkiej góry" okazał się wielkim sukcesem grupy, w opinii wielu
krytyków największym w jego historii.
Pierwsze wyjazdy zagraniczne
Premiera płyty okazała się
sukcesem. Pojawiły się też zaproszenia z zagranicy. Najważniejszym był wyjazd do
RFN i NRD. W NRD powstały niemieckie wersje do kilku przebojów Budki z tekstami
Bernda Maywalda, Kurta Demmlera i Kirstena Steinckerta. Nikt w zespole nie znał
niemieckiego, ale Budka zyskała olbrzymią sławę za Odrą. Wytwórnia Amiga
zaproponowała Budce nagranie płyty, ale projekt ten nie doszedł do skutku.
Krzysztof Cugowski z nie do końca jasnych powodów nie zjawił się w umówionym
terminie na sesji nagraniowej, a gdy później wytwórnia zaproponowała drugie
podejście, zespół wrócił właśnie z intensywnej trasy koncertowej, bezpośrednio
po której wokalista nie był w stanie wziąć udziału w nagraniach.
Tak zakończyła
się kariera Budki Suflera w Niemczech, a epizod ten wpłynął na późniejsze
odejście Cugowskiego z zespołu.
Przechodniem byłem między wami
Na początku 1976 roku
ukazała się druga płyta "Przechodniem byłem między wami". Album był znacznie
cięższy w formie od przebojowego debiutu, a także gorszy pod względem
technicznym (jakość nagrania), dlatego nie przypadł do gustu szerszej
publiczności.
Równocześnie pojawiły się nieporozumienia między wokalistą a
resztą zespołu. Po odejściu Cugowskiego (który postanowił rozpocząć karierę
solową), w zespole doszło do dość nietypowych zmian w składzie.
|
|
Lipko przesiadł się na
instrumenty klawiszowe, przy gitarze basowej zastąpił go Ziółkowski,
natomiast nowym gitarzystą został Jan Borysewicz - późniejszy lider Lady Pank).
Wokalistą początkowo wybrano Stanisława Wenglorza, który wcześniej śpiewał
między innymi w grupie Skaldowie. Odbyło się kilka sesji (z nagranych wtedy
utworów do tej pory cztery ujrzały światło dzienne: "Rozmowa", "Kula nocnego
światła", "Ślady na piasku", "Życiowy numer") i koncertów, po czym uznano, że
Wenglorz nie radzi sobie jako wokalista rockowy. Ostatecznie frontmanem został
Romuald Czystaw, występujący do tej pory w zespole Dzikie Dziecko. |
Lata 1979/80.
Budka została zaproszona
przez Pronit do nagrania albumu poświęconego olimpiadzie w Moskwie "Na brzegu
światła". Była to część Tryptyku Olimpijskiego, nagranego wraz ze Skaldami i
grupą bluesową Breakout. Wynagrodzeniem za pracę miał być występ artystyczny na
olimpiadzie i trasa po Związku Radzieckim. Lipko po raz pierwszy w zawodowej
karierze skomponował muzykę do wcześniej napisanych słów Bogdana Loebla. Budka
Suflera nie zaliczyła tego albumu do swojej dyskografii, jako że został nagrany
na specjalną okazję. Natomiast bojkot olimpiady przyczynił się do zmiany planów
i do wyjazdu Budki na Wschód nie doszło.
Ona przyszła prosto z chmur
Przed nagraniem kolejnego albumu
Ona przyszła prosto z chmur do zespołu dołączył dodatkowy gitarzysta -
Zdzisław Janiak.
Długi czas nagrania wynikał z
dużej liczby eksperymentów muzycznych i realizacyjnych oraz ze współpracy Budki
z wokalistką Anną Jantar. Budka nagrała z nią wielki przebój Nic nie może
wiecznie trwać i zamierzała stworzyć wspólną płytę, jednak w okresie
przygotowywania Anna Jantar zginęła w katastrofie lotniczej. Materiał na płytę
potem został nagrany częściowo przez Izę Trojanowską i Urszulę.
Mimo iż "Ona..." jest dobrą
płytą, nie trafiła w czas, który sprzyjał bardziej muzyce pop. Widząc to, Lipko
postanowił iść w kierunku lżejszych kompozycji i w takim stylu nagrać następny
album, który miał zadecydować o dalszych losach Budki Suflera.
Iza Trojanowska
Na prośbę Mariusza Waltera Lipko
pomógł w nagraniach młodej wokalistce Izie Trojanowskiej. Sukces utworów:
Wszystko czego dziś chcę, Tyle samo prawd ile kłamstw, Tydzień łez
i Jestem twoim grzechem sprawił, że nagrano cały album. W tym czasie
Budka odbyła też trasę po Związku Radzieckim, podczas której swoje odejście
zapowiedział Borysewicz, a wraz z nim autor przebojowych tekstów Andrzej
Mogielnicki. Na jakiś czas rolę głównego gitarzysty przejął Janiak. Przed
rozstaniem Borysewicz skomponował przebój Nie wierz nigdy kobiecie, do
którego Budka nagrała teledysk.
Za ostatni grosz – przebój w stanie wojennym
Płyta Za ostatni grosz
i jej tytułowy utwór wprowadziły Budkę na szczyt list przebojów. Na płycie nie
znalazły się jednak kompozycje stworzone wcześniej przez Jana Borysewicza.
Ponadto z zespołu postanowił odejść jeden z założycieli - Andrzej Ziółkowski.
Wraz z rodziną wyemigrował początkowo do Austrii, by ostatecznie znaleźć się w
USA. Do Budki po raz pierwszy dołączył basista z Wrocławia Mieczysław Jurecki.
Do "Grosza" powstał teledysk, a Budka rozpoczęła dużą trasę koncertową, którą
przerwał stan wojenny.
Urszula
Do Budki dołączyła kolejna
kobieta, Urszula Kasprzak szerzej znana jako po prostu Urszula. Lipko
skomponował dla niej takie przeboje, jak Fatamorgana '82, Bogowie i
demony, Luz-blues. Razem z Budką zaśpiewała Dmuchawce, latawce,
wiatr, Malinowy król, Totalna hipnoza i wiele innych.
Urszula towarzyszyła zespołowi
podczas występu na 15. edycji Festiwalu Piosenek Politycznych (Festival des
politischen Liedes) w Berlinie. Razem z Budką wykonała tam utwór "Auschwitz 45".
Jolka, Jolka pamiętasz...
Z powodu problemów z głosem, w
roku 1983 Romuald Czystaw został zmuszony opuścić zespół. W ramach poszukiwań
jego następcy, Lipko zaprosił do zespołu Felicjana Andrzejczaka. Postanowiono
nagrać próbnie kilka piosenek. I tak powstał przebój Jolka, Jolka
pamiętasz..., Noc komety (cover utworu "Time To Turn" niemieckiej
grupy Eloy) i Czas ołowiu. "Jolka..." spodobała się w Holandii i
tamtejsza wytwórnia zaproponowała wydanie singla w wersji angielskiej. Z powodów
językowych, w nagraniu Andrzejczaka zastąpił Cugowski. Ta wersja (zatytułowana "Lifeline"
została potem wydana na minialbumie American Tour.
X-lecie Budki – czas powrotu
Wkrótce potem odeszli
Janiak i Jurecki, zastąpieni przez Andrzeja Sidłę i Piotra Płechę. W związku ze
zbliżającym się 10-leciem zespołu postanowiono nagrać dwie płyty. Pierwszą z
repertuarem wspominkowym ("1974-1984"), a drugą z premierowym. Ponownie
poproszono Cugowskiego o pomoc w realizacji. Po nagraniach rozpoczęto rozmowy o
jego powrocie na stałe.
Czas czekania, czas olśnienia
Andrzejczak w końcu sam
postanowił, że rezygnuje, co przyczyniło się do sfinalizowania rozmów o powrocie
Cugowskiego. Do Budki doszedł także nowy gitarzysta – Krzysztof Mandziara
(podczas nieobecności Cugowskiego w Budce współpracowali w zespole Cross).
Materiał na płytę Czas czekania, czas olśnienia nagrano na nowo z
tekstami Tomasza Zeliszewskiego. Powstał rockowy album z przebojem Cały mój
zgiełk. W tym czasie Budka wzięła udział w projekcie Katarzyny Gärtner
Żeglując w dobry czas, gdzie Andrzejczak śpiewał utwór tytułowy, Urszula
zaśpiewała słynną Polkę idolkę, a Budka Publikatory i
Wypożyczalnię myśli. W projekcie wziął też udział Stanisław Wenglorz,
Grzegorz Markowski, Dżem i wielu innych.
Kryzys polskiej fonografii
W 1985 roku Budka nagrała
kolejny hit Giganci tańczą, ale cała płyta (pod tym samym tytułem) wyszła
ponad rok później i nie była sukcesem rynkowym. Na tle ogólnej recesji przemysłu
muzycznego w tym okresie i z powodu słabej sprzedaży płyt muzycy szukali zajęcia
poza zespołem. W tym czasie Lipko nagrał muzykę do szwedzkiego filmu polskiego
reżysera "Pay Off". W samym zespole nastały kolejne zmiany w składzie. Nowym
gitarzystą został grający wcześniej w zespole Crash Stanisław Zybowski
(późniejszy mąż Urszuli). Do nagrania nowej płyty Suflerzy przystąpili bez
stałego basisty. Partie gitary basowej częściowo wykonywał rezygnujący właśnie z
występowania w zespole Płecha, a częściowo Lipko (głównie imitując bas za pomocą
syntezatora). Tak powstał podwójny album Ratujmy co się da!! zawierający
piętnaście utworów, w tym materiał nagrany do filmu i kompozycje Zybowskiego.
Płyta przyniosła kilka przebojów granych po dziś dzień na koncertach. Oprócz
tytułowej piosenki warto wymienić To nie tak miało być, Czas wielkiej
wody czy Nieśmiertelnie piękna twarz.
Emigrowałem...
Grupa pasjonatów
postanowiła sprowadzić Suflerów do USA i zorganizować im na początek koncert na
Broadwayu w Beacon Theatre. Z tej okazji wydano także okazjonalny minialbum
American Tour, zawierający nagraną wcześniej "Jolkę" po angielsku, dwie
piosenki z ostatniej płyty z angielskim tekstem i muzyczny temat z filmu Pay
Off. Niepostrzeżenie stworzono w ten sposób białego kruka w dyskografii
zespołu (album jest obecnie niedostępny w sprzedaży). Koncert, który w Beacon
Theatre poprowadził Michał Urbaniak z narzeczoną, otrzymał pozytywną recenzję w
New York Times. Koncerty w dalszej części trasy nie odnosiły już podobnych
sukcesów, niemniej jednak stały się okazją do nawiązania ważnych kontaktów.
Muzycy później wrócili do USA na blisko rok. W całym "amerykańskim" okresie na
gitarze basowej grał ponownie Jurecki, a potem Janusz Biegaj (początkowo technik
zespołu). Zrezygnował także Stanisław Zybowski. Nowym gitarzystą został
Arkadiusz Smyk.
Wielki powrót, nowe czasy
Dzięki wyjazdom do Ameryki
Budka przetrwała kryzys rynkowy końca lat 80. Przemiany ustrojowe pozwoliły
myśleć realnie o powrocie. Zeliszewski został oficjalnie menadżerem zespołu i
rozpoczął poszukiwania wytwórni. Znaleziono małą firmę w Lublinie zarządzaną
przez Krzysztofa Świątkowskiego. Tomek Zeliszewski wraz Anną Adamczyk zajęli się
produkcją płyt w USA, a New Abra zajęła się dystrybucją w Polsce. Najpierw
wydano Greatest Hits – rozwinięcie 1974-1984. Świetne wyniki
sprzedaży przekonały wszystkich o słuszności powrotu. Wydano minialbum 4
Pieces To Go - preludium do następnego, pełnego albumu. Płytka zawierała hit
Twoje radio w wersji nagranej dla Radia Lublin, dwie wersje językowe
Kolędy rozterek (trwające ponad osiem minut) i angielską wersję Ragtime
zatytuowaną La Mancha Taxi Driver. Po raz pierwszy w Polsce zastosowano
pudełko typu digipack.
Płyta Cisza przez wielu
uważana jest za jedno z największych osiągnięć Budki Suflera w całej karierze. W
trzech utworach (Młode lwy, Geniusz blues, Czas wielkiej wody)
zagrał nowy gitarzysta Budki - Marek Raduli. Ten ostatni utwór stanowi remake
wersji z Ratujmy, co się da!! (składała się ona z samego wokalu i
podkładu klawiszowego, nowa wersja jest w pełni zinstrumentalizowana). Smyk
został poproszony o opuszczenie zespołu z uwagi na poważne problemy z alkoholem.
Po raz trzeci powrócił Jurecki. Budka objechała kraj promując album. Wygrała też
w konkursie "Muzyczna Jedynka". Cisza osiągnęła status złotej płyty z
wynikiem ponad 220000 sprzedanych egzemplarzy. Równie dobrze sprzedawał się
album Greatest Hits.
Z okazji XX-lecia zespołu
zorganizowano dużą trasę koncertową. Wraz z Budką Suflera wystąpili m.in.:
Urszula z Zybowskim, Andrzejczak, Iza Trojanowska, Jan Borysewicz, Janusz
Panasewicz, Zdzisław Janiak. Koncert z Opery Leśnej transmitowała na żywo TVP2,
a fragmenty wydano na płycie "Budka w Operze - live from Sopot'94".
Noc
Wszystkie teksty do
kolejnej płyty Noc napisał Tomasz Zeliszewski, muzykę skomponowali Lipko
(większość) i Cugowski, wszyscy zajęli się aranżacjami. Powstał blues rockowy
album, który był promowany przez radiową "Trójkę" i przez wspólną z Perfectem
trasę koncertową Giganci rocka.
Takie tango
Następny album Nic nie
boli, tak jak życie przyniósł Budce olbrzymi sukces finansowy, nie pobity do
dziś[potrzebne źródło]:
ponad milion sprzedanych legalnie egzemplarzy i trudna do oszacowania ilość
prywatnych kopii. Przebój "Takie tango" (muz. R. Lipko – sł. A. Mogielnicki).
znajdował się na pierwszym miejscu listy "30 ton" kilka miesięcy, triumfował też
na liście "Trójki" Marka Niedźwieckiego.
Korzystanie z sukcesu
Sukces finansowy pozwolił
na nowe śmiałe projekty, jak na przykład płyta akustyczna z orkiestrą –
"Akustycznie" z premierowym utworem Martwe morze. Budka nagrała ją w
krakowskim studiu telewizyjnym "Łęg" z orkiestrą Jacka Delekty. Jako pierwszy
zespół w Polsce Budka wydała płytę w niekonwencjonalnym, blaszanym pudełku.
Płyta sprzedała się bardzo dobrze. Ustanowiła nowy rekord sprzedaży płyt "live"
na naszym rynku – ponad 80
Felicjana
Andrzejczaka i Romualda Czystawa. Trasa miała rozpocząć się poza krajem
koncertem w Carnegie Hall. Koncert w Carnegie Hall (przełożony o kilka miesięcy
ze względu na chorobę wokalisty) obejrzało 2800 widzów, głównie Polonia
amerykańska. Pamiątką z tego wydarzenia jest płyta Live at Carnegie Hall.
Z okazji 25. rocznicy istnienia zespół wydał także składankę Greatest Hits II
i dziesięciopłytową antologię, która zawierała między innymi utwory z
niemieckich sesji nagraniowych i inne, do tej pory nie publikowane nagrania.
Bal wszystkich świętych
Zostają wydane dwa nowe
albumy - Bal wszystkich świętych w 2000 roku i Mokre oczy w 2002
roku. Każdy kolejny osiąga mniejszy sukces komercyjny mimo nieustannej promocji
w mediach. Tytułowy utwór na Balu wszystkich świętych staje się wprawdzie
dużym przebojem, skutkując w 300 tys. sprzedanych egzemplarzy albumu, ale już
Mokre oczy rozchodzą się w zaledwie 35 tys. kopii.
Duże zmiany
Zarzewiem konfliktu było
wydanie solowej płyty Krzysztofa Cugowskiego "Integralnie". Początkowo wydawcą
miała być jak zwykle New Abra, ale tuż przed premierą szef firmy Krzysztof
Świątkowski wycofał się pozostawiając Cugowskiego z kosztami i materiałem.
Wokalista rozpoczął próby odłączenia zespołu od wytwórni, ale po namowach
kolegów postanowił, że sprawy potoczą się nadal tak samo, ale on nie będzie się
kontaktował z New Abra. Niedługo jednak potem Świątkowski najpierw zlecił
Romualdowi Lipko napisanie muzyki na płytę pop tenora Marka Torzewskiego, a
potem uznał, że praca Lipki nie spełnia jego oczekiwań. W efekcie Budka Suflera
w obecności kamer opuściła lubelską wytwórnię i związała się kontraktem z
Pomatonem EMI. Umowa zakładała nagranie jednej płyty i wolność tworzenia dla
muzyków. Suflerzy przystąpili do pracy wydając najpierw rockowy singel "Kiedy
rozum śpi", i jadąc na festiwal do Opola z popowym Solo, które dało im
nagrodę publiczności. Płyta wydana w Pomatonie nie była jednak sukcesem
komercyjnym (sprzedała się na poziomie płyty Noc). Nie udała się też
trasa koncertowa: zespół został oszukany przez producenta i przerwał
koncertowanie w połowie trasy. Nabrzmiały też konflikty między muzykami.
Jureckiemu i Radulemu nie podobał się fakt opuszczenia New Abry, natomiast
pozostali mieli pretensje do nich, że nie przykładają się do pracy. W styczniu
2003 r. Cugowski, Lipko i Zeliszewski postanowili, że w lipcu nie przedłużą
kontraktu z gitarzystami. Raduli w marcu w programie "Hołdys Guru Limited"
powiedział, że opuszcza zespół wraz z Jureckim – wbrew pierwotnym ustaleniom, że
informacja ta miała trafić do fanów na festiwalu w Opolu. W efekcie Budka
przyspieszyła kompletowanie nowego składu i tak od lipca 2004 na gitarze gra
Łukasz Pilch, na basie Mirosław Stępień, na drugich klawiszach Piotr Kominek, a
na instrumentach perkusyjnych Ania Patynek.
Sesja w Village Studio
Zmiany w składzie związane
były z nowym projektem fonograficznym, przygotowywanym na 30 lecie – dwupłytowym
albumem "Było / Jest". Przy pomocy Piotra Metza Budka próbowała zorganizować
sesję nagraniową w Stanach Zjednoczonych przy udziale znakomitych gości.
Początkowo starano się o występ samego Ozzy Osbourna, ale terminy i cena
zablokowały ten pomysł. Zagrać miał też Eddie Van Halen i zespół The Eagles.
Ostatecznie na gitarze basowej Budkę wsparł Marcus Miller, na gitarze Steve
Lukather, perkusjonistka Sheila E., a producentem powstałych dwóch utworów był
Greg Phillinganes. Teksty do nich napisał popularny w Polsce pisarz Jonathan
Carroll.
Podczas pobytu Budki w Stanach
zmarł Czesław Niemen, który przyjął zaproszenie do zaśpiewania duetu z
Cugowskim. Na miesiąc przed premierą z projektu wycofała się wytwórnia Good
Summer i Suflerzy musieli zrezygnować z wydania podwójnego albumu kosztem płyty
"Było". Ostatecznie wydano tylko "Jest". Budka na festiwalu w Opolu zagrała duży
recital z udziałem wykonawców z kraju i ze świata. Po raz pierwszy od lat
gościnnie wystąpiła Urszula. Pierwszy raz z Budką zaśpiewała Natalia Kukulska.
Wystąpił też Felicjan Andrzejczak i Piotr Cugowski. W duecie z Cugowskim
zaśpiewali: Gary Brooker z Procol Harum i kanadyjczyk Garou.
Album Jest nie osiągnął
sukcesu.
Czasy obecne
Leksykon Budki Suflera 1974-2005
Wobec niepowodzenia z
nowym materiałem, zespół zaczął szukać wydawcy dla dużego leksykonu,
zawierającego dawne przeboje grupy. W ten sposób pod koniec 2005 roku wraz z
dziennikiem "Nowy dzień" każdego tygdnia ukazywała się kolejna z dwudziestu
części leksykony. Pakiet zawierał książeczkę ze zdjęciami i historią zespołu,
anegdotami Zeliszewskiego i wywiadami ze znanymi ludźmi oraz płytę z muzyką
Budki. Pierwsza edycja, która zawierała materiał płyty "Było" rozeszła się w
ciągu godziny w nakładzie 600 000 egzemplarzy w promocyjnej cenie 1 zł. Następne
części też bardzo szybko znajdywały nabywców w liczbie przekraczającej 100 000.
Podczas wydawania leksykonu Agora zamknęła "Nowy dzień", a płyty Budki
postanowiono sprzedawać samodzielnie. Sukces podbudował morale zespołu, ale
także spowodował konflikt między byłymi gitarzystami Budki - Radulim i Jureckim
a zespołem. Sprawa trafiła do sądu.
Rok 2006
Na festiwalu w Opolu Budka z
powodzeniem wzięła udział w konkursie "Premiery Gwiazd", gdzie z utworem
"Zgubiłem cię" (muz. R. Lipko / sł. T. Zeliszewski) zajęła trzecie miejsce za
Dodą i Edytą Górniak, wyprzedzając Maanam, Krzysztofa Kiljańskiego, Łzy i wielu
innych. We wrześniu zespół wystąpił z recitalem III dnia Sopot Festival (TVN),
gdzie odebrał kolejną nagrodę za całokształt kariery - Złotego Słowika.
|