Poszczególne piętra nowego budynku przypominają galerie. Tak jak
w filmach o amerykańskich więzieniach. Zamiast krat od wewnątrz
są jednak drzwi, co zapewnia lokatorom minimum intymności. Na
każdej kondygnacji jest dyżurka. Strażnicy widzą drzwi do
wszystkich cel, więźniowie ich jednak nie zobaczą, bo od ich
strony szyby są lustrzane. Jest tam jasno, gdyż dach nad
centralną częścią jest oszklony.
Aresztanci nie mogą używać telefonów komórkowych, nie mają
dostępu do Internetu. Mogą wybrać celę do palących, lub
niepalących. Prysznic biorą raz w tygodniu. Jeśli jednak pracują
na terenie zakładu karnego, lub w miejscowych firmach, wtedy
mogą się kąpać codziennie.
W kwietniu zakończy się budowa obiektów gospodarczych. Trwa
również remont kuchni. Pracownicy liczą, że po zasiedleniu
pawilonu ruszy remont zabytkowego budynku aresztu.
Nowy pawilon kosztował około 14 mln zł. Wybudowała go firma
Interbud West z Gorzowa Wlkp. Pracę znalazło tam 58 strażników i
wychowawców. Obecnie w areszcie pracuje 135 funkcjonariuszy i
kilku cywili. To jeden z największych zakładów pracy w
Międzyrzeczu. Początkujący strażnik zarabia około 1.600,00 zł na
rękę.