|
|
|
|
11 września
kolejna,
ósma rocznica niewyjaśnionych
zamachów na terytorium USA
11 września –
świat zamarł w bezruchu
8:46 czasu nowojorskiego. Samolot
linii American Airlines uderza w
północną wieżę kompleksu World Trade
Center. 17 minut później kolejny
samolot wlatuje w drugą wieżę. Nie
ma już wątpliwości – to zamach
terrorystyczny.
Następny samolot spada na Pentagon. Kolejny,
zmierzający do Białego Domu, nie
dociera do celu. Obie wieże WTC runą
w gruzach, by ostatecznie pochłonąć
3 tys. ofiar.
I
FILM
I
PYTANIA
I
|
|
|
Zamach
na World Trade Center i Pentagon
Seria czterech ataków terrorystycznych
przeprowadzonych rano 11 września 2001 roku na terytorium Stanów Zjednoczonych
za pomocą uprowadzonych samolotów. Dokonało go podobno 19 porywaczy, którzy kupili
bilety na 4 loty krajowe amerykańskich linii lotniczych. Podejrzewa się, że
wykupili też znaczną część miejsc w tych samolotach, żeby zmniejszyć liczbę
ludzi przebywających na pokładzie, co miało ułatwić opanowanie samolotów. Po
przejęciu kontroli nad samolotami skierowali je na znane obiekty na terenie USA.
| |
|
|
Data Newsa:
niedziela 13 września 2009
|
|
|
|
|
|
Oficjalnie przyjmuje się, iż wieże uległy zawaleniu
na skutek naruszenia stalowej konstrukcji nośnej budynków, częściowo wskutek
uderzenia samolotów, i następnie, w wyniku intensywnych pożarów zainicjowanych
przez eksplodujące paliwo lotnicze. Rzekomo paliwo i co za tym idzie fala
uderzeniowa, która powstała w wyniku zapalenia się paliwa dotarła szybami wind
do najniższych pięter budynków. To miałoby tłumaczyć zaobserwowane wybuchy na
niższych piętrach. To właśnie te eksplozje miały nadwyrężyć wewnętrzny szkielet
wieżowców.
W zamachu zginęło około 3000 osób.
Powyższa oficjalna wersja najwyraźniej nie
wytrzymuje próby czasu. Świat od dawna zadaje pytania, na które nikt oficjalnie
nie chce odpowiedzieć! Zadziwiająca jest postawa administracji
amerykańskiej. Właśnie w obliczu tak wielkiej tragedii instytucjom
rządowym powinno najbardziej zależeć na rozwianiu wszelkich wątpliwości.
Jeśli się tego nie robi, to świadczy o chęci ukrycia prawdy. Zadawane
pytania i brak oficjalnych odpowiedzi na nie rodzi wiele wątpliwości, co do
intencji rządu USA. Ktoś dzisiaj mógłby powiedzieć - a co to nas w sumie
obchodzi? To jest problem USA, a nie nasz. W gruncie rzeczy mogłoby
tak być, gdyby nie zaangażowanie Polski w tzw. wojnę ze światowym terroryzmem.
Polska już raz się zaangażowała w "słuszną wojnę" w Iraku. Dzisiaj co do
słuszności tej wojny zdania są podzielone. Można być pewnym, że nie trzeba
będzie czekać na bardziej radykalne oceny.
Co jeśli
World Trade Center nie zostało zniszczone przez samoloty pasażerskie, tylko
przez kontrolowaną eksplozję ? Co jeśli na Pentagon nie spadł samolot 757, a lot
93 został zestrzelony? Takich pytań i wątpliwości jest więcej! - klik
"Loose Change" to wstrząsający amatorski film
dokumentalny, nakręcony przez trzech młodych amerykanów, którzy nie wierzą w
oficjalne rządowe raporty dotyczące tragicznych wydarzeń z 11 września 2001 r. |
Rozmach
wydarzeń, do jakich doszło w dniu 11 września 2001 roku, był bez wątpienia
bezprecedensowy. Organizatorzy zamachów, kimkolwiek by nie byli zapomnieli o
jednej zasadniczej sprawie.
Współczesne społeczeństwo, pomimo twierdzeń wielu specjalistów, staje się
coraz mniej podatne na manipulacje. Ilość urządzeń do rejestracji dźwięku i
obrazu jaka jest w posiadaniu obywateli, umożliwia im utrwalanie wydarzeń jakie
się wokół nich dzieją. Tego masowego trendu nie da się już
dzisiaj
zahamować. Po upływie pewnego czasu na podstawie zeznań świadków i posiadanego
materiału filmowego wiele tak zwanych tajemnic można z powodzeniem wyjaśnić i
tym samym obalić oficjalne, nieudolne oświadczenia rządzących. Tak też jest w
tym omawianym przypadku.
Dzisiaj jest już pewne, że:
do góry
W budynku WTC wybuchły ładunki ZANIM samolot uderzył w niego (na ułamki sekund wcześniej, ale na tyle dużo aby uchwycić to na klatce filmowej);
Budynek tej konstrukcji nie ma prawa zawalić się na skutek pożaru;
Budynki WTC jak i sąsiadujący z nimi mniejszy biurowiec zostały wyburzone
od dołu ładunkami wybuchowymi, świadczy o
tym fakt iż budynki zawalają się od
dołu, a budynek nr. 3 posiadał na dolnych piętrach tzw. maty zatrzymujące fale
uderzeniowa pochodząca z ładunków wybuchowych;
Pentagon i uderzenie w niego samolotu to farsa, wybuch był tu całkowicie
kontrolowany o czym świadczą nienaruszone
pomieszczenia sąsiadujące z dziura
(wyrwą) w budynku, a nawet leżące luźno kartki papieru (nie spalone) czy
drewniane meble. film
Jedyne wolne jeszcze medium, jakim jest Internet bogate jest w
wiele materiałów w których sygnalizuje się wiele wątpliwości,
związanych z 11 września, a także z innymi "zagadkami" współczesnego
świata. Jaka wartość jest tych materiałów na bieżąco weryfikuje
czas. Jedno już jest pewne - wiele przedstawianych teorii okazuje
się prawdą. Szkoda tylko, że tą prawdę ujawnia się dopiero wtedy
kiedy możni tego świata są przyparci do muru i nie mają już wyjścia
- to tak jakby nadal utrzymywali, że Ziemia jest płaska. |
|
|
Teoria
spisku. Teoretycy spiskowi jak zwykle sformułowali najdziwniejsze nawet
hipotezy, obwiniające za ataki rząd USA, paramilitarne milicje
amerykańskie, satanistów, kosmitów (tutaj niestety wielkie "zasługi" ma
nasz rodak, dr Jan Pająk) etc. Nie ma między nimi zgody, a co gorsza,
oficjalne media wykorzystują to, wrzucając wszystkich badaczy do jednego
worka, wyśmiewając i nazywając wszystkich wariatami. Odzywają się też
głosy pełne oburzenia, oskarżające o antypatriotyzm, wspieranie
terroryzmu i brak dobrego smaku, doszukując się w ludzkiej tragedii
ukrytych motywów.
do góry | |
Jedno jest pewne -
chęci i potrzeby ostatecznego wyjaśnienia tej bezprecedensowej sprawy nikt nie
jest w stanie powstrzymać. Ludzie, a przede wszystkim rodziny ofiar mają do tego
prawo!Prawdą jest, że obie strony konfliktu podsuwają badaczom spisków fałszywe informacje - tak
działa wojna informacyjna, w której, nie oszukujmy się, biorą udział także
agencje wywiadowcze. A na jej skutki jesteśmy narażeni wszyscy.
To, że wszyscy na całym świecie komentują i interpretują wrześniowa tragedię nie
może nikogo dziwić. Choćby ze względu na to, że w tej politycznej grze
poświęcono tak dużo niewinnych ofiar. Zginęli nie tylko amerykanie i to między innymi
upoważnia międzynarodową społeczność do krytycznej oceny wydarzeń. Historia
ludzkości zna już wyjaśnione spiski, w które zaangażowane były dwory, królowie,
cesarze, a dzisiaj prezydenci. Tym razem zapewne jest podobnie.
Przyszłe pokolenia z pewnością ocenią organizatorów zamachów. Wtedy się okaże,
czy chęć zmieniania świata usprawiedliwia poświęcenie tylu niewinnych ludzi.
Ważne, żeby w tym wszystkim zachować zdrowy
rozsądek i dystans. Emocje na nic się tu zdadzą. Organizatorom zamachów
przecież chodziło, żeby pobudzić wśród amerykańskiego społeczeństwa patriotyczne
odruchy, a opinie światową przekonać, że przyszłe posunięcia administracji
amerykańskiej, zarówno te polityczne jak i militarne, są w zupełności
usprawiedliwione.
Kilkuletni upływ czasu dzisiaj już pozwala
zweryfikować wydarzenia po 11 września. Dobrze tez sobie uświadomić rolę
Polski w całej tej politycznej grze. Dzisiaj już wiemy, że jako naród
jesteśmy naiwni jak dzieci. Przyłączyliśmy się do gry, w której do dzisiaj
nikt nie określił jasnych reguł, a "regulamin" Amerykanie zmieniają tak jak im
to pasuje na poszczególnych jej etapach.
Tragedia
z 11 września była w zasadzie bezpośrednią przyczyną, tego że Polska w sposób
bezprecedensowy zaangażowała się w kolejną tzw. słuszną wojnę w Afganistanie.
Na dzień 11 września 2009 roku - cena tego zaangażowania, to strata naszych
trzynastu żołnierzy.
Kiedyś wszyscy sobie zadamy pytanie
czy Polacy, którzy w tej grze stracili życie, zginęli za słuszną sprawę. Bo jak
się okaże, że był, to kolejny polityczny szwindel możnych tego świata, to ból na
wspomnienie ofiar będzie jeszcze większy.
Pocieszające jest to, że prawda zawsze w końcu
ujrzy światło dzienne, a wtedy świat może się zmienić. |
|
|
|
Pytania i odpowiedzi.
pytania
do góry Wspominając
wrześniową tragedię i jej ofiary należy zadawać
wszelkie możliwe pytania, które w końcu pozwolą
wyjaśnić wszystkie okoliczności tych tragicznych
wydarzeń.
Poniżej znajdziecie zaledwie niewielki wycinek
niewygodnych pytań i wątpliwości, które stawiają
sobie badacze na całym świecie. Nie wszystkie muszą
być prawdziwe, ale wszystkie niewątpliwie zmuszają do
zastanowienia. -
Dlaczego tak mało wiemy o ofiarach ataku na
Pentagon? Gdzie są szczątki samolotu, który miał
w niego uderzyć? A może to była ciężarówka
wypełniona materiałami wybuchowymi, jak donosiły
pierwsze raporty AP? -
O czym wczesnym rankiem, w dzień ataku
rozmawiali senator Graham i kongresmen Goss
(członkowie komitetu kierującego dochodzeniem w
sprawie ataków z 11 września) z szefem
pakistańskiego wywiadu, który wg gazety "Times
of India" finansował Mohameda Attę, przywódcę
porywaczy?
Członkowi FEMA, Tomowi Kennedy'emu podczas
wywiadu dla CBS wymsknęło się, że jego oddział
przybył do Nowego Jorku 10 września, a więc
PRZED atakiem. Dlaczego ekipy ratunkowe były
na miejscu wcześniej? -
Dlaczego rozmowy telefoniczne, które miały
miejsce w porwanych samolotach, nie zostały
uwzględnione w miesięcznym bilingu? -
Administracja Busha opracowała plan ataku
na Afganistan już wiosną 2001 roku. Plany te
przedstawiono dyplomatom pakistańskim, którzy
pokazali je talibom. Amerykańskie wojska były w
drodze do Afganistanu już przed 11 września.
Czyżby potrzeba było już tylko pretekstu, w
rodzaju Pearl Harbour? -
Dlaczego wieże WTC zapadły się do wewnątrz,
jakby wskutek dokładnie zaplanowanej akcji
wyburzenia? Dlaczego w identyczny sposób
implodował jeden budynek obok WTC? Szef
ochrony WTC, John O'Neill był w przeszłości
ekspertem od materiałów wybuchowych, pracował
także w FBI? Dlaczego znaleziono jego dokumenty,
podobnie jak dokumenty terrorystów, w stanie
nienaruszonym, a nie można było zidentyfikować i
odnależć ponad 3000 ciał?
-
Pokazano w TV Palestyńczyków, wiwatujących
na ulicach po zamachu. Nie powiedziano jednak,
że są to materiały archiwalne, zupełnie nie
związane z tematem...
-
Do tej pory nie schwytano ludzi, którzy
przed atakiem dokonali podejrzanych operacji
giełdowych, sprzedając akcje linii lotniczych i
innych firm, które bezpośrednio ucierpiały na
atakach na WTC.
-
Prezydent Bush dwukrotnie podczas
publicznych przemówień powiedział, że widział,
jak pierwszy samolot uderzył w wieżę. Szkoda, że
żadna z telewizji tego dnia nie pokazywała
niczego podobnego. Gdzie więc on to zobaczył?
-
W jaki sposób jeszcze tego samego dnia
administracja Busha wiedziała, kto stoi za
zamachami? Momentalnie zasypano wszystkie media
informacjami o al-Kaidzie i Osamie ben Ladenie.
-
Amerykańska firma Unocal miała wybudować
rurociąg przez Afganistan. W 2002 r. Bush
podpisał nakaz o zaprzestaniu przez FBI
dochodzenia w sprawie terrorystów islamskich.
Adminsitracja Busha negocjowała z talibami
budowę tego rurociągu. W marcu 2001 USA
odwiedził na oficjalne zaproszenie bliski
doradca mułły Omara, Sayed Rahmatullah Hashemi,
który objechał kraj, udzielając serii wykładów
na uniwersytetach, spotkał się także z rządowymi
oficjelami i członkami Rady Bezpieczeństwa
Narodowego.
-
Afganistan to ropa, gaz, narkotyki.
do góry
-
To, że w zbiornikach samolotów znajdowało
się 90 tysięcy litrów paliwa nie znaczy, że
ogień musiał mieć bardzo wysoką temperaturę.
Pożar nie był na tyle gorący, żeby stopić stal.
Maksymalna temperatura spalania paliwa
lotniczego w powietrzu to ok. 1000 stopni
Celsjusza - stal topi się przy 1500 stopniach.
-
W 1998 i 2000 r. George Bush Senior jako
przedstawiciel firmy Carlyle Group (jednego z
największych dostawców usług wojskowych w USA)
podczas wizyt w Arabii Saudyjskiej wielokrotnie
spotyka się z rodziną ben Ladenów.
-
Już w lutym 2001 r., jak podaje korespondent
UPI Richard Sale, Agencja Bezpieczeństwa
Narodowego (NSA) złamała szyfry al-Kaidy. Skoro
ataki były przygotowywane z kilkuletnim
wyprzedzeniem...
-
W maju 2001 Sekretarz Stanu, Colin Powell
przekazuje talibom pomoc w wysokości 43 milionów
dolarów, rzekomo jako pomoc głodującej ludności.
-
Na kilka miesięcy przed atakiem, europejskie
służby specjalne, m.in. niemiecka BND,
wielokrotnie ostrzegała CIA i rząd USA, że
terroryści arabscy przy pomocy porwanych
samolotów planują zaatakować obiekty w Stanach
Zjednoczonych.
-
W lipcu 2001 r. Osama ben Laden był leczony
na nerki w amerykańskim szpitalu wojskowym (!),
gdzie spotyka się z przedstawicielem CIA. W tym
czasie jest już najbardziej poszukiwanym
terrorystą, oskarżanym o zamachy na ambasady w
Afryce i atak na statek USS Cole.
-
11 września 2001 r., między godziną 8.15 i
9.05 zarówno wojsko, jak i cywilne służby
nadzoru lotów wiedziały, że 4 samoloty
pasażerskie zostały jednocześnie (!) porwane i
zeszły ze swego kursu. Dopiero o 9.30 poderwano
do lotu samoloty przechwytujące. Dlaczego
zwlekano 75 minut z akcją ratowniczą, mimo że
obowiązują w takich przypadkach ścisłe
procedury?
-
W jaki sposób ocalały w ruinach WTC
papierowe dokumenty, obciążające Osamę ben
Ladena i jego organizację, skoro kompletnie
zniszczone zostały obie czarne skrzynki
Boeingów?
-
Ekipom telewizyjnym przez wiele tygodni nie
pozwalano kręcić miejsca katastrofy z pewnych
kierunków - co ukrywano? Dlaczego nowojorska
policja została odsunięta od śledztwa przez FBI?
-
Jako pierwsza z wież WTC zawaliła się ta,
która została uderzona jako druga i paliła się
krócej.
-
Wielu świadków przysięgało, że słyszało
eksplozje w płonących budynkach. To
potwierdzałoby teorię o zaplanowanym wyburzeniu
obu wież przy pomocy podłożonych materiałów
wybuchowych.
-
W odniesieniu do 35 nazwisk istnieje
rozbieżność między ogłoszonymi listami ofiar, a
listą pasażerów samolotów.
-
5 z mężczyzn, uznanych za porywaczy, nie
znajdowało się na pokładach samolotów i żyje
nadal. Szósty przebywa w Tunezji.
-
Dlaczego porywacze zostawili w samochodach
na lotniskach tak oczywiste i obciążające ich
dowody (Koran, plany ataku, zdjęcia Osamy ben
Ladena)?
-
Czwarty samolot, który miał rozbić się w
pobliżu Pensylwanii miał wg wielu świadków
towarzysza - drugi samolot, który podążał za
nim aż do końca. Szczątki rozrzucone na obszarze
10 km i brak dużego krateru wskazują raczej na
eksplozję w powietrzu.
Pomimo upływu czasu, ilość pytań wcale się nie
zmniejsza, a wręcz przeciwnie. Na szczęście na
niektóre wątpliwości dociekliwi, nie bojący się
stawiać pytań ludzie znaleźli już odpowiedź. Z tych i wielu innych nierozwiązanych
jeszcze zagadek
wyłania się bardzo ponury obraz rzeczywistości. Jak
zwykle być może nigdy nie dowiemy się, co tak
naprawdę wydarzyło się 11 września 2001 roku. Archiwa
mogą przez kolejne dziesiątki lat skrywać te brudne
tajemnice.
| |
|
Pytajmy i pamiętajmy.
Uświadomić sobie tylko należy, że stawiając niewygodne
pytania nie stajemy się automatycznie, jak to chcą
nam rządzący wmówić zwolennikami terroryzmu. Nie stajemy się od razu
antyamerykańscy. Nie jest to także szarganie pamięci ludzi, którzy
zginęli tego dnia. Wręcz przeciwnie, właśnie
wszystkim ofiarom 11 września jesteśmy winni to,
żeby poznać prawdę. Może się bowiem okazać, że
zostali zdradzeni przez tych, którzy obiecywali ich chronić. |
|
 |
| | |
|