DOKUMENTY

Kraksa na drodze pod Kęszycą

Słuchaj polskich przebojów >>>

 Radio Polska Stacja

 <<< Hity polskiej muzyki

Do wypadku doszło na drodze biegnącej w
    wąwozie pod wsią Kęszyca.

  Oficjalna wersja zdarzenia drogowego: kierowca cysterny musiał zjechać z drogi żeby rzekomo uniknąć zderzenia z busem.
     W wyniku wykonanego przez kierowcę cysterny manewru ciężarowe auto uderzyło w skarpę, a naczepa  z cysterną zablokowała drogę na ponad dwie godziny. Ofiar jeszcze tym razem nie było. Droga jest już przejezdna.

Czy to zdarzenie, to przypadek. Z pewnością nie. Sygnałów dotyczących stanu drogi i bezpieczeństwa ruchu na niej było już wiele. Zagrożenie znacznie wzrosło od czasu uruchomienia zakładów produkujących wyroby bitumiczne w Kęszycy Leśnej. To właśnie do tych zakładów zmierzają TIR-y i ciągniki siodłowe z cysternami.
  Kilka lat temu, kiedy podjęto tak niefortunną decyzję w sprawie budowy zakładu nikt nie zastanawiał się nad takim drobiazgiem jak sposób zaopatrywania fabryki i wywozu z niej wyrobów. Teraz wszyscy odczuwają uciążliwość tego zakładu. Firma nie poczuwa się w obowiązku do zorganizowania drogi zaopatrzenia do swojej fabryki i do dnia dzisiejszego eksploatuje drogę, którą projektowano i budowano w czasach historycznych. To, że współcześnie położony został dywanik asfaltowy wcale nie oznacza, ze droga spełnia wymogi do obsługi ruchu tak dużych i ciężkich pojazdów.
  
W rozmowach z kierowcami często się słyszy, że muszą uciekać przed TIR-em w przysłowiowe krzaki. Wydarzenie z 11 września nie jest pierwszym tego typu wydarzeniem, tu często duże, przeładowane samochody po prostu się nie mieszczą na tym trudnym odcinku drogi. Bardzo często widać rozrytą skarpę kołami. Problem staje się jeszcze większy w okresie zimowym kiedy droga jest śliska. Wtedy TIR-y nie mogąc podjechać pod wniesienie blokują drogę.
   Trzeba pamiętać, że tą drogą również uczęszczają piesi. Powszechnie wiadomo, że połączeń autobusowych do obu Kęszyc jest mało i mieszkańcy, szczególnie Kęszycy pieszo maszerują do swoich domów z Nietoperka.

  - idąc z Nietoperka mijam kapliczkę stojącą u wlotu do wąwozu przed Kęszycą tam się żegnam zawsze, bo nigdy nie mam pewności czy uda mi się przejść ten wąwóz na drugą stronę i nie stracę życia - mówi mieszkanka Kęszycy.

  Data Newsa: piątek 11 września 2009

     Sesja Historyczna - 2009 - klik
     III Turniej Rycerski - klik
     Atrakcje turystyczne regionu - klik
     65 Rocznica Bitwy Powietrznej - klik
Czytaj także:
"Dziury w drodze" - klik
"Zebranie wiejskie" - klik
"...ciekawostki" - klik
  Kęszyca Leśna - klik

       Na tym odcinku drogi nie ma nawet pobocza. O chodniku lub jakiejś ścieżce dla pieszych i rowerzystów nie ma nawet mowy. Droga nie spełnia podstawowych norm ogólnie przyjętych w drogownictwie, a decydenci lekkomyślnie zezwalają na ruch po niej tak ciężkiego taboru drogowego. Ciekawe jak dojdzie do ofiar śmiertelnych, kto poczuje się do odpowiedzialności. Zapewne w razie tragedii w raportach zostanie zapisane, że ... kierujący nie zachował bezpiecznej prędkości i to jest bezpośrednią przyczyną wypadku!  Należy dodać, że po tej drodze uczęszczają także dzieci.
      Kiedy nasi urzędnicy się obudzą?

   Pozostaje tylko pytanie - jak długo dobry Bóg będzie czuwał nad bezpieczeństwem ludzi na drodze do Kęszycy i Kęszycy Leśnej?



Odwiedź   internetową   E-Księgarnię   z   wydawnictwami   elektronicznymi.      [  wejdź do sklepu  ]

26-

Zobacz  też  ARCHIWUM

FORUM

POBIERZ TAPETĘ

OKOLICZNE MIEJSCOWOŚCI

Copyright © 1999 - 2009  by  A.R.U.Informix
Aktualizowano: piątek 11 września 2009 21:17:56
Dla przeglądarki: 1152 x 864